W Rudawy!
Moje pierwsze, własnoręczne wołanie w Tetenalu. Kodak Ektar 100, Canonet 28,
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 10
Małżowi się trochę oberwało.
Mocno go pobiłaś? Przeżył?
Pierwszego samodzielnego wołania gratuluję.
:P Małżowi się trochę oberwało. Ale efekt wart tych emocji ;-)
Małże już tak mają. Trzeba mocno walić w tęgą skorupkę.
Ale efekt wart zachodu, bo pysznie smakują.
pozdrowienia dla "małża"