theatrePFF 11 lat temu implicite napisał(a): W naszym wieku to już nawet łydka zachwyca, kiedy ją wiatr nieostrożnie odsłoni u damy w parku na spacerze. To ten więdnący czy rozwojowy? Gubię się... a- kaktusy na zimowiso przenoszę, to pewnie powód.
implicite 11 lat temu DAAD napisał: theatrePFF napisał: A macanie przez ubranie to co? Coś pamiętam ale z podstawówki, później już było ostrzej, coraz ostrzej. Teraz powracam do gry wstępnej i nieraz na niej poprzestaję. W naszym wieku to już nawet łydka zachwyca, kiedy ją wiatr nieostrożnie odsłoni u damy w parku na spacerze.
theatrePFF 11 lat temu Nie poprzestawaj, jak mawia klasyk- nie idź tą drogą. Graj długo, a będzie Ci wynagrodzone .
DAAD 11 lat temu theatrePFF napisał(a): A macanie przez ubranie to co? Coś pamiętam ale z podstawówki, później już było ostrzej, coraz ostrzej. Teraz powracam do gry wstępnej i nieraz na niej poprzestaję.
theatrePFF 11 lat temu DAAD ty zboku. A macanie przez ubranie to co? No tak- Ty musisz szybko, bo jaki szkwał po drodze, albo co?
DAAD 11 lat temu theatrePFF napisał(a): Fakt... w grze wstępnej zdejmowanie jest najcudowniejsze. Znam się. Głupie gadanie, zerwać ciuchy i do roboty to jest najpiękniejsze.
theatrePFF 11 lat temu implicite napisał(a): Zboczeńce... zwyrodnialce... zgnijeta w kreminale. Nie- w kadzi piekielnej
moher 11 lat temu theatrePFF napisał(a): moher napisał(a): No ja bym powiedział, że obietnica zdejmowania... Tak bez oddechu i dotyku... eeeeeeee A to ja jestem moher...
theatrePFF 11 lat temu moher napisał(a): No ja bym powiedział, że obietnica zdejmowania... Tak bez oddechu i dotyku... eeeeeeee
theatrePFF 11 lat temu jac123 napisał(a): Ja też bym zdjął, ale co innego ... Ty raz dwa trzy, to wiesz, nie zaczynaj...
moher 11 lat temu theatrePFF napisał(a): Nie znasz się :P To akurat wiem. Niemniej bym zdjął, jednego .
Komentarze 18
W naszym wieku to już nawet łydka zachwyca, kiedy ją wiatr nieostrożnie odsłoni u damy w parku na spacerze.
A macanie przez ubranie to co?
Coś pamiętam ale z podstawówki, później już było ostrzej, coraz ostrzej.
Teraz powracam do gry wstępnej i nieraz na niej poprzestaję.
W naszym wieku to już nawet łydka zachwyca, kiedy ją wiatr nieostrożnie odsłoni u damy w parku na spacerze.
A macanie przez ubranie to co?
Coś pamiętam ale z podstawówki, później już było ostrzej, coraz ostrzej.
Teraz powracam do gry wstępnej i nieraz na niej poprzestaję.
Fakt... w grze wstępnej zdejmowanie jest najcudowniejsze. Znam się.
Głupie gadanie, zerwać ciuchy i do roboty to jest najpiękniejsze.
Zboczeńce... zwyrodnialce... zgnijeta w kreminale.
No ja bym powiedział, że obietnica zdejmowania...
A to ja jestem moher...
No ja bym powiedział, że obietnica zdejmowania...
Ja też bym zdjął, ale co innego ...
Nie znasz się :P
To akurat wiem. Niemniej bym zdjął, jednego
P.S. Albo tylko jednego trepa