No widzisz, patrzysz i nie widzisz, zatem nie czujesz pewnych klimatów. Tu nie ma szkółek i warsztacików niedzielnych szkolących dzieci na artystów. To tematy nie dla Ciebie. Nie wszystko trza rozumieć. To takie proste.
Oj Marianu. Ja Cezarego też lubię, aczkolwiek on moich wypocin nie lubi. A i Ciebie lubię. Ja to tylko zimy nie lubię, to i z bałwanami mam kłopot. Ale... topnieją i znikają. Najwyżej błoto zostanie i marchewka z węgielkami... Ale wysycha, poźniej wiatr rozwiewa.
czarek cię pewnie lubi. ale śpieszę z tłomaczeniem. pytanie z ciekawości. bo lampy o północy na polu czy tam dworze? dekadencja. a druga część była pochwalna. znaczy nie że tak mi się podoba, bo nie, niezbyt, ale zamysł i pomysł bardzo. umysłowo nie ogarniam twojej twórczości. staram się, ale nie umiem się dostroić. ale to zasadniczo dobrze. sztuka za uszy ma człowieka ciągnąć w górę. nawet tak prosta jak fotografia. ale to raczej temat na jackowy felieton. a ja to w pisaniu jestem słaby, co innego gdy mowa potrzebna. jak jarosław, bez kartki mogę z pół godziny.
Komentarze 28