Autor

jaskiniar

07-10-2015 13:25

Tytuł: nieodwracalny koniec dzieciństwa...

sierpień 2015; aparat: Rolleiflex, obiektyw: Zeiss-Opton Tessar 1:3.5, f=75 mm, z ręki, czas 1/100 sek., f5.6, ISO 100 (Acos 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 13.5 min.)

Komentarze

DAAD
Niby tak ale wybory są fałszowane.
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
DAAD napisał(a):
Wokół tylko zgliszcza i ruiny.

ale będzie lepiej... to tylko kwestia czasu i właściwych wyborów...
Dodano: 10 lat temu
DAAD
Wokół tylko zgliszcza i ruiny.
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
Janeq-2010 napisał(a):
ale ten CeDeT paskudny

już przygotowany do "nowego luku"
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
ale ten CeDeT paskudny
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
Janeq-2010 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
dla rodowitego, powojennego warszawiaka


stwierdzenie wewnętrznie sprzeczne

ejże - "rodowitość" - odnosi się od rodu - czyli rodziny i jednocześnie - do miejsca urodzenia, "powojenność" - do okresu/czasu urodzenia konkretnej osoby w Warszawie...

ps
dla mnie podobnym "końcem dzieciństwa" - było przeniesienie CDD z "Domu Braci Jabłkowskich" do CDT
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
jaskiniar napisał(a):
dla rodowitego, powojennego warszawiaka


stwierdzenie wewnętrznie sprzeczne
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
prostowane... mimo wszystko...
Wiesz - dla rodowitego, powojennego warszawiaka walające się zabawki są tu zupełnie niepotrzebne...
Dodano: 10 lat temu
Marian
prostowane? bo rameczki zkartonu śladu nie ma... walające zabawki dodałby kolorytu. ew. triada. baba, kot, rower. baba najlepiej goła ewętualnie niekompletnie odziana. i "baba" rozumiemy fotograficznie. nie etnograficznie czy z nosa. będzie dla wnuków pamiątka. ładny kadr, ale jakjuż opisałem niepełny.
Dodano: 10 lat temu