ps - być może konkretniejszą opowieść pozwoliłoby ułożyć zaprezentowanie kilku fotografii - choćby jeszcze dwóch. Nieco wcześniejszej i nieco późniejszej...
pps przyjęcie założenia, że ów młodzieniec jest osoba obcą - jakimś rozdawaczem ulotek - można dywagować jaką ulotkę i do czego zachęcającą chciał wręczyć tym konkretnie osobom?
Myslę, że to jedno ze słabszych, ot zwykła scenka. Mnie nic nie mówi (ale może to moja wina, z chęcią poczytam jak odbiera to ujęcie kolega jaskiniar).
Brak "decydującego momentu", który aż biją po oczach w starszych zdjęciach nie tylko tu jak i na ipernity.
W sumie co jest "fotografią uliczną" a co nie, to obecnie bardzo kontrowersyjna kwestia i strach ją poruszać...
kilka opowieści - począwszy od - domniemanej - zgodności Autora z wypowiedzianą przez kol. Bolasa tezą. czyli - pokazanie jak wyglądają "mundurowe" osoby mające za nic wszelkiego rodzaju tradycje i inne "konotacje". O próbie nawiązania znajomości - na ulicy; o konfuzji "militarnych" dziewcząt związanej z - chcianym lub nie - kontaktem z osoba cywilną o raczej pacyfistycznym wyglądzie. O kontraście - "zniewieściały chłopak" versus "militarne dziewczyny". O niefrasobliwości dziewczęcej, która "przebije" się nawet przez zunifikowany mundur... Sądząc po tytule - Autor raczej widział tę scenę w kategoriach romantycznych - próba nawiązania kontaktu. Powiedzenie: "za mundurem panny sznurem" widziane w nieco krzywym zwierciadle - za sznurem panien w mundurze "ogląda się" jedynie pojedynczy kawaler... Etc., etc., etc., ...
ps zwracam uwagę na Pana z siatką w głębi kadru. Jego mina, postawa - również może dodać kilka interpretacji całości
Czy tak bardzo opowiada, nie wiem. Ale wyszedł ciekawy kontrast. Z jednej strony mundur, czyli żywa historia pisana najczęściej krwią i oddaniem, często bezinteresownym, a zdrugiej dość swobodna postawa panien, może granicząca nawet z naiwnością że tak wesoło będzie już zawsze.
Chyba się zgadzam, że mundur tylko dla świadomych, jako dopełnienie tej historii.
bolas napisał(a): Najlepszy przykład na to, że wszelkie 'klasy mundurowe', 'licea wojskowe' i inne tego typu cuda powinny mieć absolutny zakaz używania munduru
zgadzam się w pełni...
ps a zdjęcie się podoba chwycone i wiele opowiada...
bolas napisał(a): Najlepszy przykład na to, że wszelkie 'klasy mundurowe', 'licea wojskowe' i inne tego typu cuda powinny mieć absolutny zakaz używania munduru
zgadzam się w pełni...
ps a zdjęcie się podoba chwycone i wiele opowiada...
Pisze na jednym słupie, że Rafał Ż. Jest głupi a dodam jeszcze, że Ż. Jest całkiem ślepy, jak kret. Ponadto dodać należy że Rafał ma oddech nieświeży więc nawet najgłupsza kobita nie zechce przez Ż. być pokryta
Komentarze 15
To jest mundur WP. Dokładnie wz.93.
Noszony dość luźno przez dziewczyny, członkinie 'Strzelca' jak dobrze widzę.
Dobra niech będzie, formalnie mundur polowy, wzór już wycofany i zastąpiony nowym (bodajże wz. 2010).
Ludzie przecież to nie mundur (y). Ot zwykłe moro, w jakich chłopi świnie karmią.
To jest mundur WP. Dokładnie wz.93.
Noszony dość luźno przez dziewczyny, członkinie 'Strzelca' jak dobrze widzę.
Dialog miesiąca. Może nawet roku.
Noszony dość luźno przez dziewczyny, członkinie "Strzelca" jak dobrze widzę.
Zdjęcie niewiele gada, ot scenka streetowa.
pps
przyjęcie założenia, że ów młodzieniec jest osoba obcą - jakimś rozdawaczem ulotek - można dywagować jaką ulotkę i do czego zachęcającą chciał wręczyć tym konkretnie osobom?
Brak "decydującego momentu", który aż biją po oczach w starszych zdjęciach nie tylko tu jak i na ipernity.
W sumie co jest "fotografią uliczną" a co nie, to obecnie bardzo kontrowersyjna kwestia i strach ją poruszać...
czyli - pokazanie jak wyglądają "mundurowe" osoby mające za nic wszelkiego rodzaju tradycje i inne "konotacje".
O próbie nawiązania znajomości - na ulicy; o konfuzji "militarnych" dziewcząt związanej z - chcianym lub nie - kontaktem z osoba cywilną o raczej pacyfistycznym wyglądzie. O kontraście - "zniewieściały chłopak" versus "militarne dziewczyny". O niefrasobliwości dziewczęcej, która "przebije" się nawet przez zunifikowany mundur...
Sądząc po tytule - Autor raczej widział tę scenę w kategoriach romantycznych - próba nawiązania kontaktu. Powiedzenie: "za mundurem panny sznurem" widziane w nieco krzywym zwierciadle - za sznurem panien w mundurze "ogląda się" jedynie pojedynczy kawaler...
Etc., etc., etc., ...
ps
zwracam uwagę na Pana z siatką w głębi kadru. Jego mina, postawa - również może dodać kilka interpretacji całości
Ale wyszedł ciekawy kontrast. Z jednej strony mundur, czyli żywa historia pisana najczęściej krwią i oddaniem, często bezinteresownym, a zdrugiej dość swobodna postawa panien, może granicząca nawet z naiwnością że tak wesoło będzie już zawsze.
Chyba się zgadzam, że mundur tylko dla świadomych, jako dopełnienie tej historii.
Najlepszy przykład na to, że wszelkie 'klasy mundurowe', 'licea wojskowe' i inne tego typu cuda powinny mieć absolutny zakaz używania munduru
zgadzam się w pełni...
ps
a zdjęcie się podoba
No to opowiedz. O czym opowiada? Słuchamy...
Najlepszy przykład na to, że wszelkie 'klasy mundurowe', 'licea wojskowe' i inne tego typu cuda powinny mieć absolutny zakaz używania munduru
zgadzam się w pełni...
ps
a zdjęcie się podoba
że Rafał Ż. Jest głupi
a dodam jeszcze, że Ż.
Jest całkiem ślepy, jak kret.
Ponadto dodać należy że Rafał ma oddech nieświeży
więc nawet najgłupsza kobita
nie zechce przez Ż. być pokryta
jak mawiał pewien filozof za życia