tochę większe miasteczko
- nad większą zatoczką... z ""wakacyjnej serii a.d. 2015""; sierpień 2015; aparat: Zenza BRONICA SQ-A obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/250 sek., f11.0, ISO 80 (Ilford FP4+ ""świecony"" na ISO 80), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 7.5 min.)
Komentarze 46
ps. *teza ta odnosi się do linii ryanair
gdyby diesle były wydajniejsze, odrzutowce latałby na ropę
Ale latają na ropę
Paliwo lotnicze Jet-A1 używane do silników turbinowych, turbowentylatorowych, turboodrzutowych itd... jest swoimi własnościami fizykochemicznymi wyjątkowo bliskie oleju napędowemu.
Jet-A1 jest o 2/3 tańsze niż diesel tylko dlatego, ze może zawierać wysoką ilość siarki oraz nie posiada specyfikacji liczby cetanowej, gdyż nie ma to znaczenia
w silnikach turbinowych gdzie liczy sie tylko kaloryczność paliwa w jednostce objętości. Podobnie z dodatkami smarnymi, które w silnikach turbinowych, gdzie układy wtryskowe sa bardzo prymitywne w stosunku do tych z nowoczesnych silników diesla nie są po prostu potrzebne.
Twój Golf marianie na paliwie lotniczym Jet-A1 spokojnie by dojeździł do następnego remontu.
I na pewno by miał lepszego kopa i czystszy filtr paliwa niz przy tankowaniu żuru ze stacji.
Jeździłem trochę Passatem dieslem na paliwie lotniczym z PetroLot'u i wiem co mówię
ps.
Ostatnio w Niemczech i ponoć na wyspach modne jest dolewanie oleju Revanol do oleju napędowego celem poprawienia właściwości smarnych.
Jet-A1 jest o 2/3 tańsze niż diesel tylko dlatego, ze może zawierać wysoką ilość siarki...
A jak się ma do tego ekologia, bo przecież siarka po spaleniu daje jakieś tlenki, a te w atmosferze mogą zrobić konwersję do kwaśnych deszczów. To może lepiej przesiąść się na rowery? Wychodzi na to, że szybciej sami "zjemy" tę naszą planetę niż dopadnie nas jakaś planetoida...
a da się to kupić?
Na pewno, nie pamiętasz jak kiedyś takie rzeczy się załatwiało? Trza z pilotem pogadać to podjedzie na skraj pasa, potem tylko rurka i zassanie z baku...
A jak się ma do tego ekologia, bo przecież siarka po spaleniu daje jakieś tlenki, a te w atmosferze mogą zrobić konwersję do kwaśnych deszczów. ...
blablabla
blablabla...
Fajnie, że to przypominasz, gość świetnie nawija, ale to pajacowanie, taka była jego rola...
Gdybys w niemczech jechal na oleju opalowym (barwiony na czerwono)
Edyta:
Jednak wziąwszy pod uwagę ostatnie poczynania VW, to Niemcy nie są już żadnym cnoty przykładem. O ile kiedykolwiek byli, lub był ktokolwiek.
...ale to pajacowanie, taka była jego rola...
Masz rację, to akurat można nazwać pajacowaniem, lecz gość nie był pajacem...
Był myślącym i bardzo świadomym człowiekiem. Polecam choćby to i to
I niestety nie ma co się cieszyć, że nie żyjemy 'tam', bo i tu nic nie odbiega od tego schematu
Twój Golf marianie na paliwie lotniczym Jet-A1 by miał lepszego kopa niz przy tankowaniu żuru ze stacji.
Olku, na paliwie lotniczym ten Golf spokojnie by latał bez skrzydeł.
a da się to kupić?
Na pewno, nie pamiętasz jak kiedyś takie rzeczy się załatwiało? Trza z pilotem pogadać to podjedzie na skraj pasa, potem tylko rurka i zassanie z baku...
Zlewki z ATR'ów EUROLOT'u na Ławicy były po znajomości.
Teraz nie ma już ani ATR'ów ani EUROLOT'u
Twój Golf marianie na paliwie lotniczym Jet-A1 by miał lepszego kopa niz przy tankowaniu żuru ze stacji.
Olku, na paliwie lotniczym ten Golf spokojnie by latał bez skrzydeł.
Janku, tym samym samochodem miałem okazję przejechać duuuużo kilometrów zarówno na nafcie lotniczej (PETROLOT Jet-A1) jak i na oleju opałowym (ORLEN Ekoterm Plus zlewany prosto z cysterny do baku). Do obydwu dodawany był Mixol tak z 200 ml na bak.
I powiem szczerze, że zawsze po zatankowaniu na stacji paliw (Shell, Statoil)
z powodu niemożności zdobycia "dobrego" paliwa spalanie wzrastało przynajmniej o litr i wyraźnie spadała dynamika silnika. Także nikt mi nie powie, że sprzedawany
w Polsce na stacjach olej napędowy trzyma jakiekolwiek normy dot. kaloryczności.
A teraz jeszcze ten obowiązkowy dodatek biopaliw wykończy każdy silnik...
... a tak z innej beczki, niemcy mieli myśliwiec na koks. podobno całkiem całkiem...
Marian, chyba pomyliłeś z pociągiem (może tym złotym...)
Olku, paliwo lotnicze ma chyba duuużo wyższą kaloryczność od zupy lanej do samochodów.
Kaloryczność jest podobna Janqu, różnice nie są duże w osiągach. Generalnie trzeba by jeszcze podzielić to paliwo lotnicze na benzynę lotniczą i naftę lotniczą.
o. ale tu są tylko ogólniki...
Eee tam wierzysz w to co piszą w internecie? A niby jak maszynista takiego samolotu, by tego koksu do pieca dorzucał?
Olej napędowy 43400 kJ/kg
Ale to oczywiście w laboratorium. W rzeczywistości żur z bioestrami który mamy na stacjach nigdy takich wartości nie osiąga.....
Natomiast na paliwie lotniczym kantować nie mogą, i to jest różnica...