A mi się te prace nie podobają. Po pierwsze jakoś średnio mogę połączyć starą technikę z takim nowoczesnym ujęciem kobiety (buty, fryzura), dodatkowo nie rozumiem uporczywego stosowania tonowania..Zdecydowanie bardziej widziałbym tutaj czerń i biel a nie czerń i sraczkę.
no ja trochę jak em jot en. ale nie wiem dlaczego. za dobre na szmirę a brak tego ziarenka. nie wiem jakiego. wolałbym słabsze ale z tym nieznanym elementem. znaczy doceniam ogrom pracy, profesjonalizm i rzemiosło. brak mi tu jedynie piątego elementu. ale jako amator to piszę.
m6nj napisał(a): A mi się te prace nie podobają. Po pierwsze jakoś średnio mogę połączyć starą technikę z takim nowoczesnym ujęciem kobiety (buty, fryzura)...
Ja tam nie czuję dysonansu. Czy aby sztuka nie polega m.in na przekraczaniu granic?
Komentarze 11
średnio mogę połączyć starą technikę z takim nowoczesnym ujęciem kobiety (buty)
Buty są kultowe: szpilka 16cm, koturn 4cm. I o dziwo nie są 2nr za duże
A mi się te prace nie podobają. Po pierwsze jakoś średnio mogę połączyć starą technikę z takim nowoczesnym ujęciem kobiety (buty, fryzura)...
Ja tam nie czuję dysonansu. Czy aby sztuka nie polega m.in na przekraczaniu granic?
obraz nie jest tonowany ;]