04-08-2015 15:35
Tytuł: lato w mieście...
z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie, sierpień 2015; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/250 sek., f8.0, ISO 100 (Ilford Delta 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 14 min.)
Komentarze
Janeq-2010
Jak rowerem, skoro to spacer?
| zladygin napisał(a): Rowerem się wybrał z domu na Pradze do pracy na Banacha. Kawał drogi. ![]() |
Jak rowerem, skoro to spacer?
Dodano: 11 lat temu
Adriano
O....to znacznie bardziej zrozumiałe.
Dodano: 11 lat temu
zladygin
Eee tam, zaraz kadru...
Rowerem się wybrał z domu na Pradze do pracy na Banacha. Kawał drogi. Jest czego gratulować.
| espresso napisał(a): kadru |
Eee tam, zaraz kadru...
Rowerem się wybrał z domu na Pradze do pracy na Banacha. Kawał drogi. Jest czego gratulować.
Dodano: 11 lat temu
Adriano
...no właśnie coraz częściej mi się wydaje, że chyba jednak nie widzę.
| jaskiniar napisał(a): no widzisz - i kolejna zagadka rozwiązana ![]() |
...no właśnie coraz częściej mi się wydaje, że chyba jednak nie widzę.
Dodano: 11 lat temu
jaskiniar
no widzisz - i kolejna zagadka rozwiązana
Dodano: 11 lat temu
Adriano
Teraz tak. Nigdy bym się nie domyślił.
| jaskiniar napisał(a): już wiesz? |
Teraz tak. Nigdy bym się nie domyślił.
Dodano: 11 lat temu
jaskiniar
już wiesz?
Adriano napisał(a):
czego? (nie chodzi tu o chamski zwrot) |
już wiesz?
Dodano: 11 lat temu
jaskiniar
dziękuję
| espresso napisał(a): Gratuluję |
dziękuję
Dodano: 11 lat temu
espresso
kadru
Dodano: 11 lat temu
Marian
no ostre jest...
Dodano: 11 lat temu
Adriano
czego? (nie chodzi tu o chamski zwrot)
| espresso napisał(a): Gratuluję |
czego? (nie chodzi tu o chamski zwrot)
Dodano: 11 lat temu
espresso
Gratuluję
Dodano: 11 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
kadru
Eee tam, zaraz kadru...
Rowerem się wybrał z domu na Pradze do pracy na Banacha. Kawał drogi. Jest czego gratulować.
To akurat z wycieczki - nie z drogi do pracy
no widzisz - i kolejna zagadka rozwiązana
...no właśnie coraz częściej mi się wydaje, że chyba jednak nie widzę.
szczerze współczuję