Mocne! Też można znaleźć powiązanie z aktualnym problemem pulsującym na forum, ale przekaz dyskretny, nienachalny. Praca podana ze smakiem i podoba mi się technicznie
Dziwne, wszystkie komentarze na temat. Cyklinowanie przydałoby się, model może zresztą targa na linie cykliniarkę? Może przerwał delikatnie bo zachaczył czymś ważnym o niecyklinowaną podłogę? To ważne myśli, głęboko ludzkie. Praca niesie przesłanie: drzazgi (jak to brzmi! DRZAZGI), mogą być niebezpieczne. Ale tarcie d. o podłogę wydaje mi się słuszniejsze niż tarcie frontem. I to mimo drzazg. Albo z ich powodu, raczej. A odbitka litowa całkiem, całkiem.
To jest męska sempiterna, wyraźnie zaciśnięta. Proktolog już widział to zdjęcie. Astrid też ma męską pupę. Niestety dla jednych, na szczęście dla drugich. A tam gdzie szczęście - zaraz będzie widać tęczę. Po prostu idylliczna sielanka. Idyllę burzy właściwie brak tej opiewanej przez nas cykliny.
Czesi już dawno wymyślili. W miejscowości Rybitví u Pardubic jest pomnik, na którym widnieje napis: První brázdu ruchadlem svým zde vyorali bratranci Veverkové, r. 1827.
nie wiem. Nie jest istotne tarcie... no nie, kłamstwo. Bywa ono istotne, Dosyć pieprzenia. Lubię lit. Po prostu lubię. Nie stać mnie na obiektywizm. Podoba mi się i tyle. jako całokształt. Jako obraz. Do mnie mówi.
Ja nie mówię, że nie mówi. Mówi. Fotografia jaka jest, każdy widzi. Dla mnie to jakaś herod baba upolowała sobie męską sempiternę i rzuciła na niewycyklinowaną podłogę. Dla mnie taka historia.
Gdybym był kobietą, to być może inne miał bym skojarzenia. W każdym bądź razie sempiterna jak sempiterna, podłoga szrot.
Komentarze 12
Praca niesie przesłanie: drzazgi (jak to brzmi! DRZAZGI), mogą być niebezpieczne.
Ale tarcie d. o podłogę wydaje mi się słuszniejsze niż tarcie frontem.
I to mimo drzazg. Albo z ich powodu, raczej.
A odbitka litowa całkiem, całkiem.
Astrid też ma męską pupę. Niestety dla jednych, na szczęście dla drugich. A tam gdzie szczęście - zaraz będzie widać tęczę. Po prostu idylliczna sielanka.
Idyllę burzy właściwie brak tej opiewanej przez nas cykliny.
A odbitka litowa, spoko, a jakże...
Lubię lit.
Zgubiło Ci się "r". Ale spoko, ja też nie wymawiam.
Do mnie mówi.
Ja nie mówię, że nie mówi. Mówi. Fotografia jaka jest, każdy widzi.
Dla mnie to jakaś herod baba upolowała sobie męską sempiternę i rzuciła na niewycyklinowaną podłogę.
Dla mnie taka historia.
Gdybym był kobietą, to być może inne miał bym skojarzenia.
W każdym bądź razie sempiterna jak sempiterna, podłoga szrot.