ochładzająca architektura...
z cyklu: subiektywne spacery popoznańskie, lipiec 2015; aparat: Flexaret VI Automat, obiektyw: Belar 80/3.5, f=80 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f22.0, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 14 min.)
Komentarze 12
Prawdę powiedziawszy nic nie wiedziałem...
Widocznie nikt nie czuł się na siłach, by dotrzymać Ci kroku. Te górskie marszruty wzmacniają...
Też ładnie!
Widocznie nikt nie czuł się na siłach, by dotrzymać Ci kroku. Te górskie marszruty wzmacniają...
Eeee tam
Jak się będę - niebawem - ponownie wybierał (odpukać: puk, puk, puk) to już bez ogłaszania