Janeq-2010 napisał(a): Ja koło tej karpy przechodziłem wielokrotnie. I nic. Ale tego dnia słońce było jakieś ostrzejsze - i pstryknąłem.
No właśnie, tę karpę sfotografuj tak by była trójwymiarowa. Poszukaj perspektywy i odpowiedniego światła.
wezmę LFa 12x18", kultowe szitki, statyw Manfrotto, wypasiony cyfrowy światłomierz i blendy. Będę mierzył i dumał; ustawiał strefy, etc. A zdjęcie jak było dwuwymiarowe, tak i będzie.
Trójwymiarowe może być tylko w wyobraźni oglądającego - zatem to Ty się postaraj.
epoxy1 napisał(a): A Twoja karpa, może i kontrasty, może coś tam jeszcze. Ale dla mnie metafora odwrotna do Bitwy. Patrzę na trupa, odwracam się i widzę piękne drzewo. I jest mnie tego drzewa żal...
No no, jestem pod wrażeniem. O Bitwie nie myślałem. Ja koło tej karpy przechodziłem wielokrotnie. I nic. Ale tego dnia słońce było jakieś ostrzejsze - i pstryknąłem.
Ja myślę, że był cwaniak ten Matejko. Patrzysz na obraz, dzieje się na nim, że hej! Każdy pod nożem, mieczem, toporem i czym tam jeszcze. Ale krwi nie ma. Taki moment-patrzysz jeszcze-później się odwracasz i za plecami dopiero te wszystkie miecze i topory chlastają na kawałki tych wszystkich witoldowych, polskich i zakonnych rycerzy. Ta rzeź jest na sumieniu WIDZA a nie artysty. A Twoja karpa, może i kontrasty, może coś tam jeszcze. Ale dla mnie metafora odwrotna do Bitwy. Patrzę na trupa, odwracam się i widzę piękne drzewo. I jest mnie tego drzewa żal...
Można powiedzieć, przyglądam się i nie rozumiem. Przyglądam się i nie pojmuję. Przyglądam się i zaczyna mnie się podobać. Rozum w takim wypadku niepotrzebny. Widzę drzewo-co najmniej 40 letnie, martwe. I targają mną uczucia. Dokładnie tak. Też czasami się czuję jak ta karpa, taki los...
Komentarze 20
Cóż to za śmieć.
Urody modeli nie komentujemy
Zawsze chciałem taki pieniek!, Jest Pan wspaniały Panie Janku!
Ja koło tej karpy przechodziłem wielokrotnie. I nic.
Ale tego dnia słońce było jakieś ostrzejsze - i pstryknąłem.
No właśnie, tę karpę sfotografuj tak by była trójwymiarowa. Poszukaj perspektywy i odpowiedniego światła.
A zdjęcie jak było dwuwymiarowe, tak i będzie.
Trójwymiarowe może być tylko w wyobraźni oglądającego - zatem to Ty się postaraj.
Ja koło tej karpy przechodziłem wielokrotnie. I nic.
Ale tego dnia słońce było jakieś ostrzejsze - i pstryknąłem.
No właśnie, tę karpę sfotografuj tak by była trójwymiarowa. Poszukaj perspektywy i odpowiedniego światła.
A Twoja karpa, może i kontrasty, może coś tam jeszcze.
Ale dla mnie metafora odwrotna do Bitwy.
Patrzę na trupa, odwracam się i widzę piękne drzewo.
I jest mnie tego drzewa żal...
No no, jestem pod wrażeniem. O Bitwie nie myślałem.
Ja koło tej karpy przechodziłem wielokrotnie. I nic.
Ale tego dnia słońce było jakieś ostrzejsze - i pstryknąłem.
To jak z Bitwą pod Grunwaldem Matejki. Taka bitwa! A ani jednej konkretnej kropli krwi. Daje do myślenia jak ta karpa.
Popatrz - nawet na dzisiejszych rekonstrukcjach krew się leje - może się bał
Miałem i mam dobrą zabawę z pstryknięcia, skanowania i tej dyskusji.
Przyglądam się i zaczyna mnie się podobać. Rozum w takim wypadku niepotrzebny.
Widzę drzewo-co najmniej 40 letnie, martwe. I targają mną uczucia.
Dokładnie tak. Też czasami się czuję jak ta karpa, taki los...
na olx jak znalazł