24-06-2015 13:08
Tytuł: Rogalińskie wierzby
Acros 100 + czerwony cokin + D-76 Prostowany horyzont, pasek z exifem obcięty. (info dla Mariana).
Komentarze
epoxy1
Tu gdzie obecnie mieszkam jest podobnie. W trójkącie Bydgoszcz, Toruń, Grudziądz, w pradolinie Wisły, od samej Wisły, z polodowcowych rowów i wzniesień powstaje nietypowy "zug" dla różnej maści zjawisk pogodowych. Na przestrzeni 5 kilometrów potrafimy tu mieć burzę, deszcz, grad, słońce w zenicie i idealną sielankę jednocześnie. Ale poranki i zachody są zawsze zaczarowane. My tu mamy czasami zjawisko, które widziałem u siebie i właśnie w Kórniku. Światło słoneczne odbite od chmur dość nisko zawieszonych nad ziemią, takie falujące powietrze (coś jak nad rozgrzanym asfaltem) ale w megawypasie. Słońce jedno ale cieni kilka. I falują i tańczą i barwią się. I jak to się mówi "palce Pana Boga" ale podobne do zorzy. I to trwa jakieś pięć minut, może trochę mniej. Zmienia się kąt padania światła i wszystko znika. Coś takiego w Rogalinie zobaczyć, to byłoby coś. Ale jak to fotografować? Nie wiem...
Dodano: 11 lat temu
espresso
Wiesz, nigdy o tym nie myślałem, ale wielokrotnie wyjeżdżając do Rogalina (mam ok 4 km) żałowałem że wstałem, bo światełko marne, zero porannego klimatu. Ale jako że już po wczesnej kawie, myślę sobie iż chociaż się dotlenię. Dojeżdżam na miejsce, a już od mostu w Rogalinku widać super klimaty... Czasem tylko pół godzinki, czasem nieco dłużej aż kopara opada.
Wiesz, nigdy o tym nie myślałem, ale wielokrotnie wyjeżdżając do Rogalina (mam ok 4 km) żałowałem że wstałem, bo światełko marne, zero porannego klimatu. Ale jako że już po wczesnej kawie, myślę sobie iż chociaż się dotlenię. Dojeżdżam na miejsce, a już od mostu w Rogalinku widać super klimaty... Czasem tylko pół godzinki, czasem nieco dłużej aż kopara opada.
Dodano: 11 lat temu
epoxy1
Pierwsza wersja lepsza, z cieniami. Oko akomoduje w różny sposób, przy jasnym oświetleniu cienie są głębsze. Jeśli chce się oddać wrażenie, impresję dokładną DANEJ chwili, to można pozwolić sobie na głębokie cienie w ujęciu. Swego czasu bywałem w dobrach Raczyńskich z firmą konserwatorską (w przejeździe do Kórnika), espresso dokładnie wyczuwa klimat tamtych okolic, bezbłędnie. Tam jest niesamowite światło, jakaś lokalna przypadłość porannych mgieł i specyficznych grup chmur, które gdzieś dalej dopiero się rozchodzą. Specyficzny mikroklimat, który jest dobrze pokazany na zdjęciu. Plany są świetne, ujęcie proste i dynamiczne w jednym.
Piękne.
Piękne.
Dodano: 11 lat temu
StaryMaciej
Dodano: 11 lat temu
DAAD
Oj tak,tak.
| Norman napisał(a): Pomysł z obcięciem exifu świetny. |
Oj tak,tak.
Dodano: 11 lat temu
Janeq-2010
Janeq ma swoje w Nieporęcie
| jarek napisał(a): Myślałem że to od Janka z Erpea. |
Janeq ma swoje w Nieporęcie
Dodano: 11 lat temu
jarek
Myślałem że to od Janka z Erpea.
Dodano: 11 lat temu
Norman
Pomysł z obcięciem exifu świetny. On cholernie odciąga uwagę od obrazu, a chyba o niego chodzi tutaj najbardziej.
Dodano: 11 lat temu
espresso
był jasno czerwony, nieco chmurki wyodrębnił
Dodano: 11 lat temu
Gata
chyba czerwony filtr nie miał tu żadnego sensu, atmosfery grozy nie ma, drzewa ciut za ciemne...
Dodano: 11 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Tu gdzie obecnie mieszkam jest podobnie. W trójkącie Bydgoszcz, Toruń, Grudziądz, w pradolinie Wisły, od samej Wisły, z polodowcowych rowów i wzniesień powstaje nietypowy 'zug' dla różnej maści zjawisk pogodowych.
Znam dobrze Twoje kąty. Większość życia spędziłem w Bydgoszczy, do Torunia jeździłem na wagary, a z Grudziądza pochodzi moja żona. Byłem kiedyś w Strzelcach Dolnych (robią tam najlepsze powidła śliwkowe - odbywa się nawet święto śliwki), leży w pradolinie Wisły i sobie obiecałem iż wybiorę się tam kiedyś specjalnie na zdjęcia. Dobrze że mi o tym przypomniałeś.
Święto śliwki będzie dobrą okazją, a i pora roku wielce sprzyjająca fotografii.
Ktoś się pisze?