1. podoba 2. wyjątkowo obciąłbym panią z lewej - gdyby była "przypadkowym" przechodniem - bym zostawił. Ale to "konkurencja" - fotografuje samochód...
implicite napisał(a): Ciekawe, czy ten samochód w czasach swojej świetności również był na tyle niezwykły, że woził państwa młodych.
3. Raczej niekoniecznie. To znaczy na "prowincji" (czytaj: poza dużymi miastami) - owszem. W dużych miastach tego typu Warszawy w większości "pracowały" jako taksówki. Do ślubów szukano znajomych z "lepszymi" samochodami: Mercedesy, Ople, Wołgi, włoskie Fiaty... zdarzały się amerykańskie Chevrolety...
Komentarze 6
obciąłbym panią z lewej
2. wyjątkowo obciąłbym panią z lewej - gdyby była "przypadkowym" przechodniem - bym zostawił. Ale to "konkurencja" - fotografuje samochód...
Ciekawe, czy ten samochód w czasach swojej świetności również był na tyle niezwykły, że woził państwa młodych.
3. Raczej niekoniecznie. To znaczy na "prowincji" (czytaj: poza dużymi miastami) - owszem. W dużych miastach tego typu Warszawy w większości "pracowały" jako taksówki. Do ślubów szukano znajomych z "lepszymi" samochodami: Mercedesy, Ople, Wołgi, włoskie Fiaty... zdarzały się amerykańskie Chevrolety...
Eee. Już myślałem, że będzie klasyczny komentarz.