punkt trzeci regulaminu za podważanie wyższości analoga nad cyfrą przewiduje tygodniowego bana. co prawda jacek już tu nie zagląda, ale tylko przypominam...
ps. jak czasem mam dobrą klatkę na 36 to się cieszę.
dziiikk napisał(a): Czyli 'zwykłe portrety' nie potrzebują staranności dopracowania? Nie zgadzam się z Twoim podejściem zupełnie. Co innego jakby to był dokument.
Niesądzę żeby zegarek na tym portrecie powodował że całość jest nie dopracowna. Twierdzę, że trzeba wiedzieć co się robi, a nie stosować bezmyślnie regółki. W tej konkretnej sytuacji (jak i w wielu innych) zegarek niczego nie psuje.
marian napisał(a): punkt trzeci regulaminu za podważanie wyższości analoga nad cyfrą przewiduje tygodniowego bana. co prawda jacek już tu nie zagląda, ale tylko przypominam...
hahaha, o kurde, niepotrzebnie rozwinelam temat ;P
feurstick napisał(a): Po prostu kup mniejszą kartę, dużo mniejszą Wpadłem na twojego tumblra i nie masz co narzekać. Co do analogów i cyfry przytoczę historię ze studiów na ASP mojego dobrego kumpla. Był sobie pewien zacny profesor od fotografii który robił zdjęcia tylko analogiem i cyfry się brzydził. Któregoś dnia wymyślił sobie pewną odbitkę w dużym formacie. Siadł w ciemni i działał ale cały czas mu nie wychodziło to co wymyślił. Zmarnował kupę papieru za kupę kasy, aż pękły mu nerwy, chwycił cyfrę w studio zrobił zdjęcie i podziałał w szopie. Zrobił wydruk. Zajęło mu to niecałą godzinę. Następnego dnia poszedł do sklepu i kupił cyfrę Wszystko jest tylko narzędziem. Liczy się efekt. Reszta to masturbacja
to ja juz zgluplam ;D, cyfra? czy analog? nie lubie sie tak rozdwajac, rozdzierac ;P, wole konkretnie, zdecydowanie i wtedy mozna mowic o szukaniu wlasnego stylu? drogi? o progresie? ;P czy moze gadam glupoty? ;p
kozjar napisał(a): dziiikk napisał(a): Niesądzę żeby zegarek na tym portrecie powodował że całość jest nie dopracowna. A ja sądzę bo jest męski, toporny i mi nie pasuje. Ale żeby nie było spośród 3ech rzeczy których się czepiłem zegarek jest najmniej istotny (wg mnie)
kozjar napisał(a): dziiikk napisał(a): Twierdzę, że trzeba wiedzieć co się robi, a nie stosować bezmyślnie regółki. A żeby wiedzieć co się robi stosujesz "standardy" których się wcześniej nauczyłeś. I nie mów że Ty nie jesteś szablonowy bo taki to się jeszcze nie urodził.
Inez77 napisał(a): to ja juz zgluplam ;D, cyfra? czy analog? nie lubie sie tak rozdwajac, rozdzierac ;P, wole konkretnie, zdecydowanie i wtedy mozna mowic o szukaniu wlasnego stylu? drogi? o progresie? ;P czy moze gadam glupoty? ;p
Jedno nie powinno wykluczać drugiego. Nie zapominaj że to człowiek robi zdjęcie, nie aparat. W życiu są sytuacje w których nie ma czasu na taki luksus jak analog. Jeśli natomiast chodzi o styl to jestem głęboko przekonany o tym, że to nie nośnik o nim decyduje, tylko twórca. Sposób w jaki postrzegasz świat i otoczenie jest praktycznie unikalny dla każdego człowieka. Trzeba tylko poszukać w siebie w sobie, a nie myśleć schematami. Nie zastanawiaj się czy to co robisz się spodoba, najważniejsze żeby było zgodne z Twoim punktem widzenia.
to ja juz zgluplam ;D, cyfra? czy analog? nie lubie sie tak rozdwajac, rozdzierac ;P, wole konkretnie, zdecydowanie i wtedy mozna mowic o szukaniu wlasnego stylu? drogi? o progresie? ;P czy moze gadam glupoty? ;p
Ja bym został przy filmie. W przeciwieństwie do cyfry, zmusza do myslenia, o frajdzie i innych aspektach nie wspominając. Jak będziesz używać wyobraźni i widzisz kadr w glowie, to wtedy i z telefonu wyjdzie cudo. Ponadto mnie odrzuca fotoszop, którego chyba ciągle nadużywasz bo to kolejne Twoje zdjęcie przy ktorym odniosłem to wrażenie. Nie neguje, to nie moje obrazy.
Nie wiem jakie zdjecia robicie Panowie wyżej, ale jesli ja mam jedno zdjęcie z 12 akceptowalne tzn. takie które mógłbym pokazac ale glowy nie urywa, wtedy jest sukces. Jak do tej pory tylko jednego jestem zadowolony..
Trochę się zamotałaś Chodziło mi o to, że jak już sobie jakieś zdjęcie w głowie wymyślisz to wtedy dobierasz do niego narzędzie. Ponieważ jesteśmy na forum analogowym to powiem jak masz kasę i czas rób analogiem
szwajcarski napisał(a): Dziwi mnie sporo 'skuteczność' rzędu 85%.. Oczywiscie uwzględniając poprawne naświetlenie, komppzycje i swiatlo
Mnie nie dziwi, po prostu podnoszę aparat tylko wtedy kiedy wiem że będzie dobrze. Czasem zrobienie 36 klatek zajmuje mi dużo czasu. Niekiedy chodzę kilka dni zanim wykonam pojedyncze ujęcie. Większość przypadków o których mówię tyczy się fotografii ulicznej, to zdecydowanie moja ulubiona działka.
Co co zdjęć jakie robię, to śmiało, zapraszam Oczywiście nie twierdzę że są super, tylko że są moje, bo o tym tutaj mowa.
Wnioskując lepiej zrobić jedno zdjęcie bardzo dobre w ciagu roku, niż tysiąc, niezależnie czy na filmie czy na tablecie chociaz z dwóch zawsze wybiorę film.
Inez77 napisał(a): to ja juz zgluplam ;D, cyfra? czy analog? nie lubie sie tak rozdwajac, rozdzierac ;P, wole konkretnie, zdecydowanie i wtedy mozna mowic o szukaniu wlasnego stylu? drogi? o progresie? ;P czy moze gadam glupoty? ;p
Spraw jest prosta, analog + cyfrowa ścianka. Bardzo dobre rozwiązanie (i coraz tańsze).
Komentarze 52
ps. jak czasem mam dobrą klatkę na 36 to się cieszę.
zawsze bawiło mnie czepianie się zegarków czy biżuterii, a w szczególności na zwykłych portretach.
Czyli "zwykłe portrety" nie potrzebują staranności dopracowania? Nie zgadzam się z Twoim podejściem zupełnie. Co innego jakby to był dokument.
Czyli 'zwykłe portrety' nie potrzebują staranności dopracowania? Nie zgadzam się z Twoim podejściem zupełnie. Co innego jakby to był dokument.
Niesądzę żeby zegarek na tym portrecie powodował że całość jest nie dopracowna. Twierdzę, że trzeba wiedzieć co się robi, a nie stosować bezmyślnie regółki. W tej konkretnej sytuacji (jak i w wielu innych) zegarek niczego nie psuje.
punkt trzeci regulaminu za podważanie wyższości analoga nad cyfrą przewiduje tygodniowego bana. co prawda jacek już tu nie zagląda, ale tylko przypominam...
hahaha, o kurde, niepotrzebnie rozwinelam temat ;P
Po prostu kup mniejszą kartę, dużo mniejszą
to ja juz zgluplam ;D, cyfra? czy analog? nie lubie sie tak rozdwajac, rozdzierac ;P, wole konkretnie, zdecydowanie i wtedy mozna mowic o szukaniu wlasnego stylu? drogi? o progresie? ;P czy moze gadam glupoty? ;p
dziiikk napisał(a):
Niesądzę żeby zegarek na tym portrecie powodował że całość jest nie dopracowna.
A ja sądzę bo jest męski, toporny i mi nie pasuje. Ale żeby nie było spośród 3ech rzeczy których się czepiłem zegarek jest najmniej istotny (wg mnie)
kozjar napisał(a):
dziiikk napisał(a):
Twierdzę, że trzeba wiedzieć co się robi, a nie stosować bezmyślnie regółki. A żeby wiedzieć co się robi stosujesz "standardy" których się wcześniej nauczyłeś. I nie mów że Ty nie jesteś szablonowy bo taki to się jeszcze nie urodził.
to ja juz zgluplam ;D, cyfra? czy analog? nie lubie sie tak rozdwajac, rozdzierac ;P, wole konkretnie, zdecydowanie i wtedy mozna mowic o szukaniu wlasnego stylu? drogi? o progresie? ;P czy moze gadam glupoty? ;p
Jedno nie powinno wykluczać drugiego. Nie zapominaj że to człowiek robi zdjęcie, nie aparat. W życiu są sytuacje w których nie ma czasu na taki luksus jak analog. Jeśli natomiast chodzi o styl to jestem głęboko przekonany o tym, że to nie nośnik o nim decyduje, tylko twórca. Sposób w jaki postrzegasz świat i otoczenie jest praktycznie unikalny dla każdego człowieka. Trzeba tylko poszukać w siebie w sobie, a nie myśleć schematami. Nie zastanawiaj się czy to co robisz się spodoba, najważniejsze żeby było zgodne z Twoim punktem widzenia.
- dobra już przestaję
Ja bym został przy filmie. W przeciwieństwie do cyfry, zmusza do myslenia, o frajdzie i innych aspektach nie wspominając. Jak będziesz używać wyobraźni i widzisz kadr w glowie, to wtedy i z telefonu wyjdzie cudo. Ponadto mnie odrzuca fotoszop, którego chyba ciągle nadużywasz bo to kolejne Twoje zdjęcie przy ktorym odniosłem to wrażenie. Nie neguje, to nie moje obrazy.
Nie wiem jakie zdjecia robicie Panowie wyżej, ale jesli ja mam jedno zdjęcie z 12 akceptowalne tzn. takie które mógłbym pokazac ale glowy nie urywa, wtedy jest sukces. Jak do tej pory tylko jednego jestem zadowolony..
Dziwi mnie sporo "skuteczność" rzędu 85%..
Dziwi mnie sporo 'skuteczność' rzędu 85%.. Oczywiscie uwzględniając poprawne naświetlenie, komppzycje i swiatlo
Mnie nie dziwi, po prostu podnoszę aparat tylko wtedy kiedy wiem że będzie dobrze. Czasem zrobienie 36 klatek zajmuje mi dużo czasu. Niekiedy chodzę kilka dni zanim wykonam pojedyncze ujęcie. Większość przypadków o których mówię tyczy się fotografii ulicznej, to zdecydowanie moja ulubiona działka.
Co co zdjęć jakie robię, to śmiało, zapraszam
...zgodne z Twoim punktem widzenia
Otóż to, 'mój punkt widzenia', otóż to
to ja juz zgluplam ;D, cyfra? czy analog? nie lubie sie tak rozdwajac, rozdzierac ;P, wole konkretnie, zdecydowanie i wtedy mozna mowic o szukaniu wlasnego stylu? drogi? o progresie? ;P czy moze gadam glupoty? ;p
Spraw jest prosta, analog + cyfrowa ścianka. Bardzo dobre rozwiązanie (i coraz tańsze).
hasselek?
Hasselek jest dla cwaniaczków modowych
troszke podkrecone w shopie ;p, nie zabijecie mnie? ;P
no troche tu tego jest ;P, oryginalu nie pokaze
Mogłaś nic nie mówić, teraz mam do siebie żal, że mi się podoba