Akurat jestem blisko autora, to my możemy pohipotezować. Młody robił to zdjęcie na pełnej dziurze, dlatego te narożniki niedoświetlone. Negatyw dał do wywołania ręcznego do fotolabu niedaleko miejsca naszego zamieszkania, z którego, jeśli chodzi o normalne klisze jesteśmy generalnie zadowoleni. Właściciel labu sam się zaoferował, że pokręci koreksem. Te plamy i bąbelki to wina wywołującego. Może ostatni raz pracoeał z puszką na kursach, lub w szkole? Następne będziemy robić sami (jak się nauczymy). Negatyw daliśmy do skanowania w labie. On to gdzieś wysłał. Oryginalne skany mają 2000X2100pix za 1,50zł za jedną klatkę. Nie wiem, na czym to było skanowane.
Malczer. Masz jakieś hipotezy? Też mnie to osobiście interesuje. Czy to są bąbelki "nieodstukane" w koreksie? No i te plamy. Co o tym sądzisz? Może aparat nieszczelny, lub źle przerwany negatyw?
Komentarze 8