DAAD napisał(a): Kto by pomyślał, że kiedyś w Radomiu był taki porządek.
Porządek znacznie łatwiej utrzymać, gdy już nikt tam nie mieszka... Bardzo Wam dziękuję za pozytywne opinie, Panowie. Nawet dla zwiedzających wejście do izby jest zamknięte kratką, którą wykorzystałem do oparcia dłoni z aparatem, bo czas naświetlania był 1/8 s. Zależało mi, by przy dostatecznej ilości szczegółów w cieniach (naświetlenie) nie pokazać okna jako jasnej plamy (wywołanie). RPX jest dosyć pojemny, a FX-37 nie 'niszczy' świateł nawet przy lekkim przewołaniu.
Małe okienko wpuszcza do wnętrza tyle światła, ile zostało sfotografowane. Mimo to, odczytujemy wszystkie istotne przedmioty i szczegóły pokoju. Klimat ciemnego pokoju z dawnych lat, dociera do widza i zaprasza. Takie umiejętności fotograficzne mogą zaimponować każdemu amatorowi.
Komentarze 31
Takie umiejętności fotograficzne mogą zaimponować każdemu
amatorowi.
I chyba nie tylko amatorowi...
Normalnie aparat sam wypada z rąk
Takie umiejętności fotograficzne mogą zaimponować każdemu
amatorowi.
I chyba nie tylko amatorowi...
uwielbiam wiejskie wnętrza
Kto by pomyślał, że kiedyś w Radomiu był taki porządek.
Porządek znacznie łatwiej utrzymać, gdy już nikt tam nie mieszka...
Bardzo Wam dziękuję za pozytywne opinie, Panowie.
Nawet dla zwiedzających wejście do izby jest zamknięte kratką, którą wykorzystałem do oparcia dłoni z aparatem, bo czas naświetlania był 1/8 s. Zależało mi, by przy dostatecznej ilości szczegółów w cieniach (naświetlenie) nie pokazać okna jako jasnej plamy (wywołanie). RPX jest dosyć pojemny, a FX-37 nie 'niszczy' świateł nawet przy lekkim przewołaniu.
ile zostało sfotografowane. Mimo to, odczytujemy
wszystkie istotne przedmioty i szczegóły pokoju.
Klimat ciemnego pokoju z dawnych lat, dociera
do widza i zaprasza.
Takie umiejętności fotograficzne mogą zaimponować każdemu
amatorowi.