Małe okienko wpuszcza do wnętrza tyle światła, ile zostało sfotografowane. Mimo to, odczytujemy wszystkie istotne przedmioty i szczegóły pokoju. Klimat ciemnego pokoju z dawnych lat, dociera do widza i zaprasza. Takie umiejętności fotograficzne mogą zaimponować każdemu amatorowi.
DAAD napisał(a): Kto by pomyślał, że kiedyś w Radomiu był taki porządek.
Porządek znacznie łatwiej utrzymać, gdy już nikt tam nie mieszka... Bardzo Wam dziękuję za pozytywne opinie, Panowie. Nawet dla zwiedzających wejście do izby jest zamknięte kratką, którą wykorzystałem do oparcia dłoni z aparatem, bo czas naświetlania był 1/8 s. Zależało mi, by przy dostatecznej ilości szczegółów w cieniach (naświetlenie) nie pokazać okna jako jasnej plamy (wywołanie). RPX jest dosyć pojemny, a FX-37 nie 'niszczy' świateł nawet przy lekkim przewołaniu.
TomaszK napisał(a): ... Zależało mi, by przy dostatecznej ilości szczegółów w cieniach (naświetlenie) nie pokazać okna jako jasnej plamy (wywołanie). RPX jest dosyć pojemny, a FX-37 nie 'niszczy' świateł nawet przy lekkim przewołaniu.
Teoretycznie to wszystko wiadomo, tylko jak to zrobić Pokazałeś kunszt
Mam takie zapytanie Tomaszu: doświadczyłeś tego FX-37 z Tri-xem, lub z T-maxem ? Pamiętam, że kiedyś nawarzyłem dobre 2-litry tego rosołku, ale coś mi z tymi filmami nie stroiło. Może za szybko go wylałem ? Może coś spartaczyłem ? Dziś nie pamiętam tego doświadczenia i liczę, że możesz mnie natchnąć do ponownej próby.
Komentarze 31
ile zostało sfotografowane. Mimo to, odczytujemy
wszystkie istotne przedmioty i szczegóły pokoju.
Klimat ciemnego pokoju z dawnych lat, dociera
do widza i zaprasza.
Takie umiejętności fotograficzne mogą zaimponować każdemu
amatorowi.
Kto by pomyślał, że kiedyś w Radomiu był taki porządek.
Porządek znacznie łatwiej utrzymać, gdy już nikt tam nie mieszka...
Bardzo Wam dziękuję za pozytywne opinie, Panowie.
Nawet dla zwiedzających wejście do izby jest zamknięte kratką, którą wykorzystałem do oparcia dłoni z aparatem, bo czas naświetlania był 1/8 s. Zależało mi, by przy dostatecznej ilości szczegółów w cieniach (naświetlenie) nie pokazać okna jako jasnej plamy (wywołanie). RPX jest dosyć pojemny, a FX-37 nie 'niszczy' świateł nawet przy lekkim przewołaniu.
uwielbiam wiejskie wnętrza
Takie umiejętności fotograficzne mogą zaimponować każdemu
amatorowi.
I chyba nie tylko amatorowi...
Takie umiejętności fotograficzne mogą zaimponować każdemu
amatorowi.
I chyba nie tylko amatorowi...
Normalnie aparat sam wypada z rąk
... Zależało mi, by przy dostatecznej ilości szczegółów w cieniach (naświetlenie) nie pokazać okna jako jasnej plamy (wywołanie). RPX jest dosyć pojemny, a FX-37 nie 'niszczy' świateł nawet przy lekkim przewołaniu.
Teoretycznie to wszystko wiadomo, tylko jak to zrobić
lub z T-maxem ?
Pamiętam, że kiedyś nawarzyłem dobre 2-litry tego rosołku,
ale coś mi z tymi filmami nie stroiło. Może za szybko go wylałem ?
Może coś spartaczyłem ? Dziś nie pamiętam tego doświadczenia i liczę,
że możesz mnie natchnąć do ponownej próby.