Nie mogę dopasować tej wady do procesu wywoływania. Myślę, analizuję, ale nadal nic nie wiem. Dla poprawy samopoczucia, wmówiłem sobie, że doskonałość jest "nieludzka". I teraz jest mi lepiej.
Miałem taką nierówną gęstość na taśmie z PSIXa ale każda klatka miała granice gęstości w różnych miejscach i było to spowodowane .ujową pracą migawki. Jeżeli u Ciebie te granice gęstości przebiegają na jednej lini wzdłuż całej kliszy to wskazuje na proces wołania. Wygląda jakbyś wywoływacz wlewał na raty albo nie jednym szybkim ruchem, ale to tylko gdybam, nigdy mi się tak nie zdarzyło. Miałem podobny efekt na papirze gdy część papiru została zanurzona kilka sekund później niż pierwsza.
Komentarze 9
Ładnie, ładnie, choć pionowe smugi wprowadzają pewien dysonans - to wołanie?
Jeszcze nie wiem. Ślady biegną przez cały film wołany w N-10.
Myślę, analizuję, ale nadal nic nie wiem. Dla poprawy
samopoczucia, wmówiłem sobie, że doskonałość jest "nieludzka".
I teraz jest mi lepiej.
Na jednym z filmów i u mnie pojawiły się smugi - dokładnie na dwóch klatkach.
Sabotaż?
Edit. Zdziwiłem się, bo myslałem o kontrascie sceny N-10
Wołanie N-10? W czym jesli można wiedzieć?
W N-10 właśnie.
To ta sama receptura co Hydrofen.