Tak, obserwuję to od lat nad jeziorem Drawskim. Ale z drugiej strony, jak 80% ryby z państwowych gospodarstw rybackich idzie "na lewo", to tak naprawdę trudno jest ocenić wpływ samych kormoranów
U nas to się po trochu zmienia - mniejsze zbiorniki są dzierżawione przez osoby prywatne, które pilnują swego. Większe - nadal często są we władaniu PG Rybackich, ale np. wędkarze organizują akcje zarybiania i też stawiają wymagania (w końcu płacą za zezwolenia) - ryba jakaś być musi (i to w wodzie)
Komentarze 8