Plastyka obrazu to jego przestrzenność, jego oddech, to cecha wpływająca bardziej na podświadomy niż świadomy odbiór obrazu - stąd problemy w definicji - analogicznie jest jak myśl chcemy w słowa ubrać i ona się nam wymyka...
Mòwią że plastyki nikt nigdy nie widział. Że plastyka to kwestia wiary a nie widzenia... Ps. Mam tylko 27". Jak wrócę z dobrej wystawy, pokazu slajdów to w monitor patrzę z obrzydzeniem.
espresso napisał(a): Myslę iż wiekszość będzie miała problem z określeniem formatu.O ile nie wszyscy (sądzę po sobie).Chyba że ogladać bedziemy powiekszenia.
Daleko nieprawdziwa jest ta wypowiedź - sekundo: na ekranie nie powiększasz? - gadasz jak jakiś ortodox w czerwonym kapeluszu...
Komentarze 54
Plastyka to zbiór technicznych zmiennych tworzących obraz (fotograficzny).
a gdybyś tak nam przybliżył: 'co to za zmienne'?
Jak ktoś nie widzi różnicy między powiedzmy skanem z 135 a skanem 120 to patrzeć nie potrafi i raczej marny z niego fotografista.
Przez Ciebie znowu będziemy na Facebooku.
Jak ktoś nie widzi różnicy między powiedzmy skanem z 135 a skanem 120 to patrzeć nie potrafi i raczej marny z niego fotografista.
Ps.
Mam tylko 27". Jak wrócę z dobrej wystawy, pokazu slajdów to w monitor patrzę z obrzydzeniem.
Myslę iż wiekszość będzie miała problem z określeniem formatu.O ile nie wszyscy (sądzę po sobie).Chyba że ogladać bedziemy powiekszenia.
Daleko nieprawdziwa jest ta wypowiedź - sekundo: na ekranie nie powiększasz? - gadasz jak jakiś ortodox w czerwonym kapeluszu...
PS: plastyka, plastyka, plastyka...
Ale to tylko moja teza.