Powiem szczerze nie czytałem, czyje to? Kiedyś nauczony przez Jacka, że tytułu nie kończymy kropką. Postanowiłem zachować ostrożność i przecinków również nie umieszczać.
Oglądałem fotografie DAAD'a, pełna dekompresja:-) Tyle ironii i takiego, spokojnego i życzliwego podejścia do świata. To jedna z najcenniejszych galerii na tym forum. Złość przechodzi, wszelkie żale i fochy. Człowiek odchodzi od zdjęć z innym samopoczuciem. No i zdjęcia, po prostu bez zarzutu. I mnogo ich.
Daleko, daleko... Za górą, za rzeką jest takie śmieszne miasteczko. Opowiem o nim troszeczkę. W pewnym mieście Ciaputkowie, bardzo śmieszni są panowie, zmówili się między sobą i na odwrót wszystko robą. Wprowadzili zwyczaj taki, że chodzą tyłem jak raki, kapelusze noszą w dłoni, a wkładają na głowę gdy się chcą ukłonić. W nocy chcą się opalać na słońcu, a wyrazy mówią od końca. Szę-pro na-pa dziś da-go-po. Zrozumieć ich wielki kłopot.
Komentarze 18
Kiedyś nauczony przez Jacka, że tytułu nie kończymy kropką.
Postanowiłem zachować ostrożność i przecinków również nie umieszczać.
Ja takiego bym nie zrobił - dobrze że są różnice...
Musimy kiedyś zrobić wspólny plener. Zobaczymy co z tego wyjdzie?
Złość przechodzi, wszelkie żale i fochy. Człowiek odchodzi od zdjęć z innym samopoczuciem. No i zdjęcia, po prostu bez zarzutu. I mnogo ich.
A komentarze bezcenne.
Oglądałem fotografie DAAD'a.
Uprzejmie dziękuję - jednocześnie składam wyrazy głębokiego współczucia.
Daleko, daleko... Za górą, za rzeką
jest takie śmieszne miasteczko.
Opowiem o nim troszeczkę.
W pewnym mieście Ciaputkowie,
bardzo śmieszni są panowie,
zmówili się między sobą
i na odwrót wszystko robą.
Wprowadzili zwyczaj taki,
że chodzą tyłem jak raki,
kapelusze noszą w dłoni,
a wkładają na głowę gdy się chcą ukłonić.
W nocy chcą się opalać na słońcu,
a wyrazy mówią od końca.
Szę-pro na-pa dziś da-go-po.
Zrozumieć ich wielki kłopot.