...ents. Nierozpoczęte słowo. To rzuciło mi się w oczy. Pewnie inaczej bym kadrował.Ale to taka własna mania przemieszczania obrazu w ramie. Za każdym cieciem co innego mówi. Później zostaje etap osiołkowi w żłobie dano. Nie potrafię powiedzieć, czy mi się podoba. Mam kilka podobnych zdjęć. Polak na gitarze... chyba w Weronie. Cyfrowe, to z tamtego okresu. Też nie wiem, czy mi się podoba. Motywacja negatywna zawsze zaburzała moje patrzenie na świat. Ale... nie toleruję laktozy.
Powiedz lepiej że jesteś zawiedziony brakiem golizny
Pietrek napisał(a): ...ents. Nierozpoczęte słowo. To rzuciło mi się w oczy. Pewnie inaczej bym kadrował.Ale to taka własna mania przemieszczania obrazu w ramie. Za każdym cieciem co innego mówi. Później zostaje etap osiołkowi w żłobie dano. Nie potrafię powiedzieć, czy mi się podoba. Mam kilka podobnych zdjęć. Polak na gitarze... chyba w Weronie. Cyfrowe, to z tamtego okresu. Też nie wiem, czy mi się podoba. Motywacja negatywna zawsze zaburzała moje patrzenie na świat. Ale... nie toleruję laktozy.
A jeśli chodzi o kadrowanie i ucinanie napisów. No cóż. Nie można mieć wszystkiego. Zdjęcie było wykonane błyskawicznie i nie ma czasu w taki momencie na przemieszczanie modela. Nie raz mi się zdarzyło że model się przesunął i rezygnowałem ze zrobienia zdjęcia. Najważniejsze że linie płyt chodnikowych mają linię zbiegu na wysokości głowy modela i bezwiednie prowadzą nasz wzrok na jego twarz. A reszta w postaci napisów to tylko smaczki. Byłem natomiast powalony jakością tego zdjęcia - patrz napis po prawej na ścianie. Mój 70letni staruszek nie ustępuje pola cyfrówce.
Witam prowokatora. Ukłony, wiedziałem, że to będą w przyszłości świetne fotografie. Jak to było? Leśne Dziadki się czepiają, - tym razem bez zdania racji. Kiedy Kolega Litzman zorientował się, że ma wyczucie kadru? A z tym złotym podziałem, to była prowokacja z mojej strony, po odpowiedzi zorientowałem się, że trafiłem na fachowca. Niczego bym nie zmieniał, podoba mi się brak cieni i subtelna obecność muzyka w płaszczyźnie ostrości. To było trudne, czy przypadek? Takie sugerowanie zainteresowania, szczególnie gdy zdejmowany PATRZY na nas. Taki moment wychwycić, bezcenne. Klasa.
epoxy1 napisał(a): Witam prowokatora. Ukłony, wiedziałem, że to będą w przyszłości świetne fotografie. Jak to było? Leśne Dziadki się czepiają, - tym razem bez zdania racji. Kiedy Kolega Litzman zorientował się, że ma wyczucie kadru? A z tym złotym podziałem, to była prowokacja z mojej strony, po odpowiedzi zorientowałem się, że trafiłem na fachowca. Niczego bym nie zmieniał, podoba mi się brak cieni i subtelna obecność muzyka w płaszczyźnie ostrości. To było trudne, czy przypadek? Takie sugerowanie zainteresowania, szczególnie gdy zdejmowany PATRZY na nas. Taki moment wychwycić, bezcenne. Klasa.
1.Jeśli chodzi o samą fotografię to nie była pozowana. To był ułamek sekundy kiedy pan przykucnął i szukał czegoś a następnie dosłownie na chwilę przyjął taką pozę jak na ujęciu. Decydujący moment. 2.Po serii gówna które próbowaliście na mnie tutaj wylać nie licz kotku na zwierzenia w stylu kiedy to odkryłem że mam wyczucie kadru. I co czuję kiedy... Udanej niedzieli. PS. Wczoraj nabyłem kolejny aparat wiec pewnie dziś będę go testował.
Komentarze 19
...ents. Nierozpoczęte słowo. To rzuciło mi się w oczy. Pewnie inaczej bym kadrował.Ale to taka własna mania przemieszczania obrazu w ramie. Za każdym cieciem co innego mówi. Później zostaje etap osiołkowi w żłobie dano. Nie potrafię powiedzieć, czy mi się podoba. Mam kilka podobnych zdjęć. Polak na gitarze... chyba w Weronie. Cyfrowe, to z tamtego okresu. Też nie wiem, czy mi się podoba. Motywacja negatywna zawsze zaburzała moje patrzenie na świat. Ale... nie toleruję laktozy.
Jak to było? Leśne Dziadki się czepiają, - tym razem bez zdania racji. Kiedy Kolega Litzman zorientował się, że ma wyczucie kadru? A z tym złotym podziałem, to była prowokacja z mojej strony, po odpowiedzi zorientowałem się, że trafiłem na fachowca. Niczego bym nie zmieniał, podoba mi się brak cieni i subtelna obecność muzyka w płaszczyźnie ostrości. To było trudne, czy przypadek? Takie sugerowanie zainteresowania, szczególnie gdy zdejmowany PATRZY na nas. Taki moment wychwycić, bezcenne. Klasa.
Witam prowokatora. Ukłony, wiedziałem, że to będą w przyszłości świetne fotografie.
Jak to było? Leśne Dziadki się czepiają, - tym razem bez zdania racji. Kiedy Kolega Litzman zorientował się, że ma wyczucie kadru? A z tym złotym podziałem, to była prowokacja z mojej strony, po odpowiedzi zorientowałem się, że trafiłem na fachowca. Niczego bym nie zmieniał, podoba mi się brak cieni i subtelna obecność muzyka w płaszczyźnie ostrości. To było trudne, czy przypadek? Takie sugerowanie zainteresowania, szczególnie gdy zdejmowany PATRZY na nas. Taki moment wychwycić, bezcenne. Klasa.
1.Jeśli chodzi o samą fotografię to nie była pozowana. To był ułamek sekundy kiedy pan przykucnął i szukał czegoś a następnie dosłownie na chwilę przyjął taką pozę jak na ujęciu. Decydujący moment.
2.Po serii gówna które próbowaliście na mnie tutaj wylać nie licz kotku na zwierzenia w stylu kiedy to odkryłem że mam wyczucie kadru. I co czuję kiedy...
Udanej niedzieli.
PS. Wczoraj nabyłem kolejny aparat wiec pewnie dziś będę go testował.
Ale fotogram pierwsza klasa.
Gówno tutaj wygląda jak czekolada. I na odwrót.