Pietrek napisał(a): Dam Ci BUZI, chcesz? Masz zatem wiedze- czemu się nie dzielisz? Powiesz jak nieomal klasyk- kup sobie ksiązkę? To takie polskie. Dziel się tą wiedzą. Kuba- najprawdziwszy na świecie jesteś, i za to Cię lubię.
Matko jedyna, gdzie uciekać?! I tak dopadną!? No to napiszę w wolnej chwili. Na razie na forum FOTOPORADY dałem jak sobie aparaty podreperować samemu. Nie kupujcie książek, bo drogie...
Algorytmu może i nie ma, choć napisać filtr, który ciapie ciapki w losowych miejscach pewnie nie problem, ale istnieją tekstury No ale kolega z retuszem na bakier jest, widzę, więc nie wiem, czy umiałby zaimplementować teksturkę odpowiednio.
epoxy1 napisał(a): Toż to jest (była) moja praca. Grafika. I to na skalę przemysłową. Estetyka druku. Ja jestem maszynista offsetowy OD KOLORÓW i skomplikowanego akcydensu. Musiałem mieć pojęcie o wszystkim. Prof. Stanisław Baraniak, i cała masa instruktorów od rysunku, fotografii, malarstwa. I to tylko w szkole średniej. Bo na studiach nie było dla mnie miejsca, pomimo zdanych egzaminów. A ja się nie pcham, tam, gdzie mnie nie chcą. Teraz jestem pozłotnikiem, w konserwatorskiej firmie, i na codzień mam do czynienia z wysokim 'C'. Jak zechcecie wykopię notatki z kursów, i napiszę fotoporadę o kompozycji kadru proporcjonalnego i nieproporcjonalnego.
Dam Ci BUZI, chcesz? Masz zatem wiedze- czemu się nie dzielisz? Powiesz jak nieomal klasyk- kup sobie ksiązkę? To takie polskie. Dziel się tą wiedzą. Kuba- najprawdziwszy na świecie jesteś, i za to Cię lubię.
Pietrek napisał(a): To prawda. Kubo- Zdjęcie jest analogowe, zapewne zrobione Rolleiflexem. To, że analogowe, to widać. Przypatrz się uważnie- nie ma w programach algorytmu dającego takie jak tutaj uanalogowienia, chyba, że czegoś nie wiem. Widzę to, ponieważ przy czyszczeniu- a dbam o negatywy przed skanem, powiększam do granic możliwości i stępluję pyłeńki oraz drobinki. Tutaj są widoczne w miejscach zupełnie przypadkowych. Nie rzucają się w oczy, ale są i ja je widzę.
Widzę ale nie o to chodzi. Co ja sztuczny miś jestem?
Toż to jest (była) moja praca. Grafika. I to na skalę przemysłową. Estetyka druku. Ja jestem maszynista offsetowy OD KOLORÓW i skomplikowanego akcydensu. Musiałem mieć pojęcie o wszystkim. Prof. Stanisław Baraniak, i cała masa instruktorów od rysunku, fotografii, malarstwa. I to tylko w szkole średniej. Bo na studiach nie było dla mnie miejsca, pomimo zdanych egzaminów. A ja się nie pcham, tam, gdzie mnie nie chcą. Teraz jestem pozłotnikiem, w konserwatorskiej firmie, i na codzień mam do czynienia z wysokim "C". Jak zechcecie wykopię notatki z kursów, i napiszę fotoporadę o kompozycji kadru proporcjonalnego i nieproporcjonalnego.
To prawda. Kubo- Zdjęcie jest analogowe, zapewne zrobione Rolleiflexem. To, że analogowe, to widać. Przypatrz się uważnie- nie ma w programach algorytmu dającego takie jak tutaj uanalogowienia, chyba, że czegoś nie wiem. Widzę to, ponieważ przy czyszczeniu- a dbam o negatywy przed skanem, powiększam do granic możliwości i stępluję pyłeńki oraz drobinki. Tutaj są widoczne w miejscach zupełnie przypadkowych. Nie rzucają się w oczy, ale są i ja je widzę.
Epoxy. Musiałem chwilę ochłonąć, bo mnie doprowadziłeś do orgazmu. A na poważnie. Myślę, że sobie nie raz z Litzmanem pogadamy, jak nie tu, to gdzie indziej. Dzieli nas 120 km, a po remontach droga szybka. Szczery i rzetelny wpis poczyniłeś. Tak należy. Bądź od technikaliów takich, ktoś inny będzie od "duszy" Jestem wrogiem motywacji negatywnej. Ona nigdy niczego dobrego nie zbudowała. Tak jak napisał Rafcio. Ku uciesze niektórych- a tych na szczęście obecnie nie ma, kolega dał świeżej krwi. Trzeba ją chłeptać? To nie jest szukanie bratnich dusz.
Nie masz racji Pietrek. Nie szukaj bratniej duszy, tylko wymagaj razem z nami. Bo takie są zasady.
Pietrek napisał(a): No i nastała Cisza. Wytyczna nr jeden AT. Chcemy by było żywe, ależ tak, ale żywe w konwencji- no właśnie. Wchodzi nowy człowiek. Najpierw trzeba mu przypieprzyć, by za wiele prawdy nie powiedział. Ale powiedział. Ostro, o ku zgrozie wielu, prawdziwie. Jasno wyraził, że widzi obrazki z wystawy, ale nie te Mussorgsiego, tylko prosto z Cepelii.
Pietrek napisał(a): No i nastała Cisza. Wytyczna nr jeden AT. Chcemy by było żywe, ależ tak, ale żywe w konwencji- no właśnie. Wchodzi nowy człowiek. Najpierw trzeba mu przypieprzyć, by za wiele prawdy nie powiedział. Ale powiedział. Ostro, o ku zgrozie wielu, prawdziwie. Jasno wyraził, że widzi obrazki z wystawy, ale nie te Mussorgsiego, tylko prosto z Cepelii.
Ma się dostosować i spełniać swe obowiązki usera.
Po drugie jego nerwowość jest niczym nieuzasadniona jak zauważył DAAD.
A po trzecie pierwszy zaczął się dopieprzać i ignoruje prośby a później żądania stopki do cholery!
epoxy1 napisał(a): Litzman, jesteś 'ganz noje' , i nieładnie zaczynasz. Ucz się od najlepszych, słuchaj mądrzejszych. Jak ktoś wyżej sr.a jak du.pę ma - to ma zawsze brudne plecy. I cuchnie w towarzystwie. Już jeden taki tutaj jest. Chcesz do TAKIEGO grona dołączyć? Wątpię. A zdjątko jest po prostu niedokończone, nie warte dyskusji. Błędów nie będę wytykał. Jak na początek - jako zaczyn, nada się.
Chceta, to mata. Otóż kadr jest kwadratowy, to najtrudniejszy kadr w fotografice. Taka mandala, która powinna wypełnić się rytmem i grą szczegółów. No niema tego. Obiekt zdjęcia jest bez logicznej podstawy, wbija się klinem z przełożeniem na lewą stronę, gubi równowagę, jest zaczepny (wbrew linii pisma, jak to się mówi, czyli psychologicznie stawia barierę odbiorcy). U Pietrka tego nie ma, bo Pietrek ma naturalny i wrodzony talent konturu postaci i linii przecinających się w mocnych punktach obrazu. U Litzmana, gdyby obiekt zdjęcia bardziej wypełnił kadr, można by z dużym naciąganiem mówić o złotym podziale. A tak wyszło jak wyszło. Do światła się nie czepiam, bo sam lubię światło zastane. Tutaj razi dosłownie plama światła na ścianie. I gdyby model był bardziej na owej plamie, wyszłaby ekstra fajna manierystyczna poświata wokół głowy, ale widać, że model raczej święty nie jest. Ponadto fotografujący zaburzył podstawę nieestetycznym ułożeniem rąk. Jeden ruch i problemu brzuchowych fałd by nie było.
A teraz fraszka mojego autorstwa:
Daje Pan Bóg TALENT... A tutaj dał EKWIWALENT...
Chcieliście Kolego Pietrek, to macie. Moja rada jest taka, weźcie chłopaka na priv meila, i wytłumaczcie co nieco ze światła zastanego, wypełnienia kadru, i pracy (powtarzam pracy) z modelem. Bo tu macie Pietrek wyniki. Gość ma iskrę bożą, tylko pokory mu brakuje.
Komentarze 200
Dam Ci BUZI, chcesz? Masz zatem wiedze- czemu się nie dzielisz? Powiesz jak nieomal klasyk- kup sobie ksiązkę? To takie polskie. Dziel się tą wiedzą. Kuba- najprawdziwszy na świecie jesteś, i za to Cię lubię.
Matko jedyna, gdzie uciekać?! I tak dopadną!? No to napiszę w wolnej chwili. Na razie na forum FOTOPORADY dałem jak sobie aparaty podreperować samemu. Nie kupujcie książek, bo drogie...
Dam Ci BUZI, chcesz?
Coś Ty taki niedopieszczony
Nosek, nosek, eskimosek
Toż to jest (była) moja praca. Grafika. I to na skalę przemysłową. Estetyka druku.
Ja jestem maszynista offsetowy OD KOLORÓW i skomplikowanego akcydensu. Musiałem mieć pojęcie o wszystkim. Prof. Stanisław Baraniak, i cała masa instruktorów od rysunku, fotografii, malarstwa. I to tylko w szkole średniej. Bo na studiach nie było dla mnie miejsca, pomimo zdanych egzaminów. A ja się nie pcham, tam, gdzie mnie nie chcą. Teraz jestem pozłotnikiem, w konserwatorskiej firmie, i na codzień mam do czynienia z wysokim 'C'. Jak zechcecie wykopię notatki z kursów, i napiszę fotoporadę o kompozycji kadru proporcjonalnego i nieproporcjonalnego.
To prawda. Kubo- Zdjęcie jest analogowe, zapewne zrobione Rolleiflexem. To, że analogowe, to widać. Przypatrz się uważnie- nie ma w programach algorytmu dającego takie jak tutaj uanalogowienia, chyba, że czegoś nie wiem. Widzę to, ponieważ przy czyszczeniu- a dbam o negatywy przed skanem, powiększam do granic możliwości i stępluję pyłeńki oraz drobinki. Tutaj są widoczne w miejscach zupełnie przypadkowych. Nie rzucają się w oczy, ale są i ja je widzę.
Widzę ale nie o to chodzi. Co ja sztuczny miś jestem?
Pana 400@200
510 1+300 semi stand 25'
PC-TEA 110 21* 7'
Ja jestem maszynista offsetowy OD KOLORÓW i skomplikowanego akcydensu. Musiałem mieć pojęcie o wszystkim. Prof. Stanisław Baraniak, i cała masa instruktorów od rysunku, fotografii, malarstwa. I to tylko w szkole średniej. Bo na studiach nie było dla mnie miejsca, pomimo zdanych egzaminów. A ja się nie pcham, tam, gdzie mnie nie chcą. Teraz jestem pozłotnikiem, w konserwatorskiej firmie, i na codzień mam do czynienia z wysokim "C". Jak zechcecie wykopię notatki z kursów, i napiszę fotoporadę o kompozycji kadru proporcjonalnego i nieproporcjonalnego.
i on
Oczywiście liczy na Twoją słabość.
Już edytowałem - cytat nie ważny
Mnie to o tą stopkę chodzi - ignorantów nie znoszę
Nie denerwuj się. Lepiej mi powiedz w czym wymoczyc Pana 400@200
E to ja tez edytowalem
No i nastała Cisza. Wytyczna nr jeden AT. Chcemy by było żywe, ależ tak, ale żywe w konwencji- no właśnie. Wchodzi nowy człowiek. Najpierw trzeba mu przypieprzyć, by za wiele prawdy nie powiedział. Ale powiedział. Ostro, o ku zgrozie wielu, prawdziwie. Jasno wyraził, że widzi obrazki z wystawy, ale nie te Mussorgsiego, tylko prosto z Cepelii.
No i nastała Cisza. Wytyczna nr jeden AT. Chcemy by było żywe, ależ tak, ale żywe w konwencji- no właśnie. Wchodzi nowy człowiek. Najpierw trzeba mu przypieprzyć, by za wiele prawdy nie powiedział. Ale powiedział. Ostro, o ku zgrozie wielu, prawdziwie. Jasno wyraził, że widzi obrazki z wystawy, ale nie te Mussorgsiego, tylko prosto z Cepelii.
Ma się dostosować i spełniać swe obowiązki usera.
Po drugie jego nerwowość jest niczym nieuzasadniona jak zauważył DAAD.
A po trzecie pierwszy zaczął się dopieprzać i ignoruje prośby a później żądania stopki do cholery!
Litzman, jesteś 'ganz noje' , i nieładnie zaczynasz. Ucz się od najlepszych, słuchaj mądrzejszych. Jak ktoś wyżej sr.a jak du.pę ma - to ma zawsze brudne plecy. I cuchnie w towarzystwie. Już jeden taki tutaj jest. Chcesz do TAKIEGO grona dołączyć? Wątpię. A zdjątko jest po prostu niedokończone, nie warte dyskusji. Błędów nie będę wytykał. Jak na początek - jako zaczyn, nada się.
Chceta, to mata. Otóż kadr jest kwadratowy, to najtrudniejszy kadr w fotografice. Taka mandala, która powinna wypełnić się rytmem i grą szczegółów. No niema tego. Obiekt zdjęcia jest bez logicznej podstawy, wbija się klinem z przełożeniem na lewą stronę, gubi równowagę, jest zaczepny (wbrew linii pisma, jak to się mówi, czyli psychologicznie stawia barierę odbiorcy). U Pietrka tego nie ma, bo Pietrek ma naturalny i wrodzony talent konturu postaci i linii przecinających się w mocnych punktach obrazu. U Litzmana, gdyby obiekt zdjęcia bardziej wypełnił kadr, można by z dużym naciąganiem mówić o złotym podziale. A tak wyszło jak wyszło. Do światła się nie czepiam, bo sam lubię światło zastane. Tutaj razi dosłownie plama światła na ścianie. I gdyby model był bardziej na owej plamie, wyszłaby ekstra fajna manierystyczna poświata wokół głowy, ale widać, że model raczej święty nie jest. Ponadto fotografujący zaburzył podstawę nieestetycznym ułożeniem rąk. Jeden ruch i problemu brzuchowych fałd by nie było.
A teraz fraszka mojego autorstwa:
Daje Pan Bóg TALENT...
A tutaj dał EKWIWALENT...
Chcieliście Kolego Pietrek, to macie. Moja rada jest taka, weźcie chłopaka na priv meila, i wytłumaczcie co nieco ze światła zastanego, wypełnienia kadru, i pracy (powtarzam pracy) z modelem. Bo tu macie Pietrek wyniki. Gość ma iskrę bożą, tylko pokory mu brakuje.