Litzman napisał(a): Ja pier... co za imadło. Litzmannstadt człowiek stamtąd to Litzman. Zrób użytek z komputera i go wyłącz zaraz po tym jak usuniesz dostęp do google.
Człowieku, nie bluźnij. Brak Ci doświadczenia z ludźmi? Nie widzisz, że to autoironia z dyskusji, a nie przytyk do Twojej osoby? Jak tak będziesz dalej pogrywał, to Ci pojadą po całości, a uwierz mi, potrafią! Takiej sławy nikt nie potrzebuje. Dołączysz jedynie do pacjentów zaledwie tolerowanych i do lokalnego folkloru, nikt nie będzie brał na poważnie ani jednego Twojego słowa. A masz zadatki na krwistego dyskutanta, zadbaj o to. Pokaż, że masz wysokie IQ a nie IQQ.
Pozdrawiam. Żółty Bobasek
A swoją drogą, dla mnie to Ty zwykły Łodziak jesteś... Ładnie dziś było na Piotrkowskiej i Pomorskiej?
Zadatki powiadasz? Jeszcze nie zacząłem. Jak w Łodzi? Nie wiem nie mieszkam tam.
Litzman napisał(a): A chodzisz też w sweterku bez majtek jak Kubuś Puchatek?
RagnarokIII napisał(a): To jak z Kubusiem Puchatkiem w oryginale jest dziewczynką Winnie The PooH (jest jedno polskie tłumaczenie 'Fredzia Phi-Phi' - mam ją w swej biblioteczce:
Lepiej nie podchodź blisko ognia w butach...
No z ludźmi to do czynienia nie miałeś albo urwałeś się z pl-gnioto - no nie ładnie i nie grzecznie...
epoxy1 napisał(a): Toż to jest (była) moja praca. Grafika. I to na skalę przemysłową. Estetyka druku. Ja jestem maszynista offsetowy OD KOLORÓW i skomplikowanego akcydensu. Musiałem mieć pojęcie o wszystkim. Prof. Stanisław Baraniak, i cała masa instruktorów od rysunku, fotografii, malarstwa. I to tylko w szkole średniej. Bo na studiach nie było dla mnie miejsca, pomimo zdanych egzaminów. A ja się nie pcham, tam, gdzie mnie nie chcą. Teraz jestem pozłotnikiem, w konserwatorskiej firmie, i na codzień mam do czynienia z wysokim 'C'. Jak zechcecie wykopię notatki z kursów, i napiszę fotoporadę o kompozycji kadru proporcjonalnego i nieproporcjonalnego.
"Jak zechcecie wykopię notatki z kursów, i napiszę fotoporadę o kompozycji kadru proporcjonalnego i nieproporcjonalnego. "
Jestem chcący pierwszy w kolejce - bardzo uprzejmie proszę - napisz jak proponujesz. (piszę to na poważnie, bez emotek, napisz - w dyskusji jestem Twojego celnego zdania)
Litzman napisał(a): Ja pier... co za imadło. Litzmannstadt człowiek stamtąd to Litzman. Zrób użytek z komputera i go wyłącz zaraz po tym jak usuniesz dostęp do google.
Człowieku, nie bluźnij. Brak Ci doświadczenia z ludźmi? Nie widzisz, że to autoironia z dyskusji, a nie przytyk do Twojej osoby? Jak tak będziesz dalej pogrywał, to Ci pojadą po całości, a uwierz mi, potrafią! Takiej sławy nikt nie potrzebuje. Dołączysz jedynie do pacjentów zaledwie tolerowanych i do lokalnego folkloru, nikt nie będzie brał na poważnie ani jednego Twojego słowa. A masz zadatki na krwistego dyskutanta, zadbaj o to. Pokaż, że masz wysokie IQ a nie IQQ.
Pozdrawiam. Żółty Bobasek
A swoją drogą, dla mnie to Ty zwykły Łodziak jesteś... Ładnie dziś było na Piotrkowskiej i Pomorskiej?
Otóż Litzman okazał się cham nad chamy, impertynent, oraz lekki ćwok. Czyli "chłop z jajamy" - już Go polubiłem, i będę się przyglądał co z niego wyrośnie. Jest mocno zaznaczony "sam w sobie", ma jasną wizję swojej pracy i sam "docenia" swoje błędy. Nie marudzić - docenia błędy - tak jak napisałem. Mocny charakter. Ładne przywitanie w Forum, choć "spiritus movens" był tutaj Pietrek i RIII. A Litzmann? Albo się wyrobi, albo sobie odpuści. Bo te "stare dziadki" spod Galerii niczego nie muszą udowadniać, łaskawie powiedzą, i tyle. Od Litzmana zależy czy to oleje, czy skorzysta.
Tak, czy siak - DZIĘKUJĘ Litzmanowi za soczystą dyskusję. Dawno się tak nie ubawiłem. Panowie! - byliśmy dziś wspaniali. Serio.
A chodzisz też w sweterku bez majtek jak Kubuś Puchatek?
RagnarokIII napisał(a): To jak z Kubusiem Puchatkiem w oryginale jest dziewczynką Winnie The PooH (jest jedno polskie tłumaczenie 'Fredzia Phi-Phi' - mam ją w swej biblioteczce:
To jak z Kubusiem Puchatkiem w oryginale jest dziewczynką Winnie The PooH (jest jedno polskie tłumaczenie 'Fredzia Phi-Phi' - mam ją w swej biblioteczce:
Komentarze 200
Ja pier... co za imadło. Litzmannstadt człowiek stamtąd to Litzman. Zrób użytek z komputera i go wyłącz zaraz po tym jak usuniesz dostęp do google.
Człowieku, nie bluźnij. Brak Ci doświadczenia z ludźmi? Nie widzisz, że to autoironia z dyskusji, a nie przytyk do Twojej osoby? Jak tak będziesz dalej pogrywał, to Ci pojadą po całości, a uwierz mi, potrafią! Takiej sławy nikt nie potrzebuje. Dołączysz jedynie do pacjentów zaledwie tolerowanych i do lokalnego folkloru, nikt nie będzie brał na poważnie ani jednego Twojego słowa.
A masz zadatki na krwistego dyskutanta, zadbaj o to. Pokaż, że masz wysokie IQ a nie IQQ.
Pozdrawiam.
Żółty Bobasek
A swoją drogą, dla mnie to Ty zwykły Łodziak jesteś...
Ładnie dziś było na Piotrkowskiej i Pomorskiej?
Zadatki powiadasz? Jeszcze nie zacząłem.
Jak w Łodzi? Nie wiem nie mieszkam tam.
Ja pier... co za imadło. Litzmannstadt człowiek stamtąd to Litzman.
Nie koniecznie chłopcze obrazki dla Litzman.
Ja o języku a ten z obrazkami wyjeżdża.
A chodzisz też w sweterku bez majtek jak Kubuś Puchatek?
To jak z Kubusiem Puchatkiem w oryginale jest dziewczynką Winnie The PooH (jest jedno polskie tłumaczenie 'Fredzia Phi-Phi' - mam ją w swej biblioteczce:
Lepiej nie podchodź blisko ognia w butach...
No z ludźmi to do czynienia nie miałeś albo urwałeś się z pl-gnioto - no nie ładnie i nie grzecznie...
Ja pier... co za imadło. Litzmannstadt człowiek stamtąd to Litzman.
Nie koniecznie chłopcze obrazki dla Litzman.
No to się zrobi. Jutro idę do piwnicy po bruliony. Ale wykład i tak będzie po mojemu.
Dzięki, wróciliśmy z Wielkanocnego koncertu w Filharmonii, a tu taka jazda!
Ach, jeszcze odebrałem z wywołania zdjęcia Piotrka (wnuk 16l) Zenitem 11.
Toż to jest (była) moja praca. Grafika. I to na skalę przemysłową. Estetyka druku.
Ja jestem maszynista offsetowy OD KOLORÓW i skomplikowanego akcydensu. Musiałem mieć pojęcie o wszystkim. Prof. Stanisław Baraniak, i cała masa instruktorów od rysunku, fotografii, malarstwa. I to tylko w szkole średniej. Bo na studiach nie było dla mnie miejsca, pomimo zdanych egzaminów. A ja się nie pcham, tam, gdzie mnie nie chcą. Teraz jestem pozłotnikiem, w konserwatorskiej firmie, i na codzień mam do czynienia z wysokim 'C'. Jak zechcecie wykopię notatki z kursów, i napiszę fotoporadę o kompozycji kadru proporcjonalnego i nieproporcjonalnego.
"Jak zechcecie wykopię notatki z kursów, i napiszę fotoporadę o kompozycji kadru proporcjonalnego i nieproporcjonalnego.
Jestem chcący pierwszy w kolejce - bardzo uprzejmie proszę - napisz jak proponujesz.
(piszę to na poważnie, bez emotek, napisz - w dyskusji jestem Twojego celnego zdania)
Ja pier... co za imadło. Litzmannstadt człowiek stamtąd to Litzman. Zrób użytek z komputera i go wyłącz zaraz po tym jak usuniesz dostęp do google.
Człowieku, nie bluźnij. Brak Ci doświadczenia z ludźmi? Nie widzisz, że to autoironia z dyskusji, a nie przytyk do Twojej osoby? Jak tak będziesz dalej pogrywał, to Ci pojadą po całości, a uwierz mi, potrafią! Takiej sławy nikt nie potrzebuje. Dołączysz jedynie do pacjentów zaledwie tolerowanych i do lokalnego folkloru, nikt nie będzie brał na poważnie ani jednego Twojego słowa.
A masz zadatki na krwistego dyskutanta, zadbaj o to. Pokaż, że masz wysokie IQ a nie IQQ.
Pozdrawiam.
Żółty Bobasek
A swoją drogą, dla mnie to Ty zwykły Łodziak jesteś...
Ładnie dziś było na Piotrkowskiej i Pomorskiej?
Nie kupujcie książek, bo drogie...
Na to mnie nie namówisz.
Wiem, to była z mojej strony przesada. Ten apel o niekupowanie książek to taka prowokacja intelektualna.
Ten wpis niżej dobry jest!
Otóż Litzman okazał się cham nad chamy, impertynent, oraz lekki ćwok.
Czyli "chłop z jajamy" - już Go polubiłem, i będę się przyglądał co z niego wyrośnie.
Jest mocno zaznaczony "sam w sobie", ma jasną wizję swojej pracy i sam "docenia" swoje błędy. Nie marudzić - docenia błędy - tak jak napisałem. Mocny charakter.
Ładne przywitanie w Forum, choć "spiritus movens" był tutaj Pietrek i RIII.
A Litzmann? Albo się wyrobi, albo sobie odpuści. Bo te "stare dziadki" spod Galerii niczego nie muszą udowadniać, łaskawie powiedzą, i tyle. Od Litzmana zależy czy to oleje, czy skorzysta.
Tak, czy siak - DZIĘKUJĘ Litzmanowi za soczystą dyskusję. Dawno się tak nie ubawiłem. Panowie! - byliśmy dziś wspaniali. Serio.
To jak z Kubusiem Puchatkiem w oryginale jest dziewczynką Winnie The PooH (jest jedno polskie tłumaczenie 'Fredzia Phi-Phi' - mam ją w swej biblioteczce:
Czyżbyś rozważał operację zmiany płci? Bo Kuba to chyba do Ciebie było? :P
Kubuś- też w małżeństwie jestem Nie mam problemów