Lesna napisał(a): Bez tytułu traci wagę. Kina nie ma, ale nie widać tego na zdjęciu. Idealnie (takie gdybanie) gdyby załapał się cień po neonie
Nie dało sie złapać czegokolwiek co by stanowiło wizualnie jednoznaczną pozostałość po kinie. Co do tytułu to dla mnie on dopowiada i kierunkuje interpretację. Bez tytułu jest bardziej dowolną scenką rodzajową a'la Erwitt. Akurat tytuł dołozyłem taki a nie inny, bo Pani stojąca przodem do obiektywu zagiła do mnie po zrobieniu zdjęcia, że ten jej psiak to przyszedł właśnie do kina Relax, tylko, że kina już nie ma.
Komentarze 9
Bez tytułu traci wagę. Kina nie ma, ale nie widać tego na zdjęciu. Idealnie (takie gdybanie) gdyby załapał się cień po neonie
Nie dało sie złapać czegokolwiek co by stanowiło wizualnie jednoznaczną pozostałość po kinie. Co do tytułu to dla mnie on dopowiada i kierunkuje interpretację. Bez tytułu jest bardziej dowolną scenką rodzajową a'la Erwitt. Akurat tytuł dołozyłem taki a nie inny, bo Pani stojąca przodem do obiektywu zagiła do mnie po zrobieniu zdjęcia, że ten jej psiak to przyszedł właśnie do kina Relax, tylko, że kina już nie ma.
a seans odwołano.
patrzy z taką miną jak ci ludzie z nowego jorku lat 50tych
świetna scenka
zatrzymało mnie na dłużej
zatrzymało mnie na dłużej
Grisza - pozdrawiam.