Piorunowy
Piorunowy, na józiowym polu, taka nazwa funkcjonuje wsród wielu fotografujących uroki dębów na terenie Rogalińskiego Parku Krajobrazowego. Rożne dane podają ilość dębów w setkach a nawet tysiącach. Jednak wyeksponowanych do fotografowania znam kilkanaście. Reszta jest ukryta w lasach i z tej przyczyny są mniej fotogeniczne. Pentax MZS + 300/4 + Velvia 50
Komentarze 45
Bardzo mi się podoba Twój dowcip.
Skłamałbym gdybym napisał, że wschody słońca to moja codzienność, ale najlepsze swoje fotografie o tej porze dnia wykonałem. I często śledzę prognozy, wyglądam wieczorem przez okno aby zaplanować wyjście w określony teren. Latem to masochizm, ale w tolerancyjnym społeczeństwie mogę liczyć na akceptację. Moja Uleńka bywa mniej tolerancyjna czasami.....
Oczywiście że wschody są najcudowniejsze. Większość zwykłych śmiertelników nie miała szansy nigdy obejrzeć cudów natury o tej porze. Takie np. podglądanie żurków które odbywają zalotne tańce to coś na długo pozostaje zapamiętane. Niestety, trzeba być w czatowni z 2h przed wschodem. Ale termosik, mała piersióweczka i jest OK
Pięknie było, żurki nie przyleciały. Kolega z czatowni.
Tutaj "Piorunowy" świetnie pasuje
Popełniłem też kilka cyfrowych klatek, jednak żadna z nich nie zbliża się do możliwości Velvi
Jakoś nie jestem zdziwiony tym stwierdzeniem espresso
Jak ktoś regularnie ogląda Velvię z rzutnika Leitz'a lub Zeiss'e, albo też miał okazję widzieć starannie wykonane powiększenia Velvii na materiałach Cibachrome, to tutaj nie ma złudzeń. Jednowartswowa matryca z filtrem Bayera to proteza, która według mnie nie przeżyje procesu E6.
Jedna wada, obiektywy nie pasują do analogów.
argument z chmurką mnie nie przekonuje, nie widzę tu uzasadnienia dla takiego kadru
Gata, proszę bardzo.
Z dedykacją dla Ciebie