Tym zdjęciem potwierdziłeś tytuł. Kontrast jak dla mnie za niski, oświetlenie średnio bo wyszły na twarzy po prawej niezbyt miłe cienie. Podoba mi się natomiast ustawienie modelki i stylizacja, szkoda troche że dziwnie patrzy w góre i bok.
Cienie wytworzyły z prawej strony jasne "limo" co na pierwszy rzut oka nie przeszkadza ale jak patrzymy dłużej owszem. Po drugie cień jest na oku przez co jest czarne.
Masz blendę? Ona pomoże w walce z niechcianych cieniem, lampami jest ciężko, no chyba że Beaty z góry, a pojawiający się wtedy cień pod nosem usuwasz blendą.
Jacek piszesz ze jest malarsko ale nie do konca.. Moze to specyfika szkła i tego ze jest klinicznie ostre w centrum kadru? Ciężko jest rb zrobić ciekawy plastycznie portret.
m6nj napisał(a): Cienie wytworzyły z prawej strony jasne 'limo'
To "limo", to tzw. trójkąt Rembrandta, czyli klasyka oświetlenia. Najlepsze portrety są właśnie przy takim ustawieniu świateł, żeby trójkąt ten pojawił się na policzku. Można dyskutować, czy w tym przypadku jest kształtny czy nie, ale nazywanie go "limem" świadczy o całkowitym braku pojęcia o omawianym temacie.
Masz blendę?
Niech Cię ręka boska broni używać tego gówna!
Ona pomoże w walce z niechcianych cieniem
Co to znaczy, że cień jest niechciany? Chyba tylko w pisemkach dla onanistów. I na okładkach szmatławców.
Wiem co to jest rembrantowskie oświetlenie, ale nie musze mieścić sie w mainstreemowym pojęciu jego jakości..co nie wyklucza znajomości sprawy.. Takiego oświetlenia używało sie 50 lat temu.. Ja nigdy nie lubiłem tak ustawionego światła, które robiło z twarzy modelek twarz boksera po 10 ciu rundach.. Zauważ też że takiego swiatła używało sie przeważnie przy dużym kontraście..co miało zupełnie inny wyraz..
Blenda jest zła? Napiszesz dlaczego? Obecna fotografia mody powstaje w przeważającej większości przy użyciu blendy. Sam jej używam i nigdy nie zauważyłem żeby dała niepożądany efekt.
Pietrek napisał(a): Jedyną rzeczą, jaka mnie razi zaznaczyłem.
Nie zauważyłem tego.
Może to być odcisk mojego palucha kiedy walczyłem z szutką aby ją wyciagnąć z kasetki.
Co do innych pytań to TAK użyłem blendy a błąd oświetlenia wynika ze źle usatwionego śródła światła które bardziej świeci na włosy niż "twarzową część maski".
Dla przykładu zdjęcie zrobione miesiąc wcześniej innym aparatem ale już według mnie poprawnie oświetlone:
Komentarze 25
tym tytułem.
Twarz którą się zapamiętuje.
Masz rację DaaDu bo to moja żona więc nię mogę jej nie pamietać przez ciągłe uciemiężenie małżeńskie.
fjnie by wygladalo na jakims papierze cieplotonowym.
Z ciekawości - 180/4.5?
Z ciekawości - 180/4.5?
Dokładnie. Ale za ostro rysuje zdecydowanie.
Podoba mi się natomiast ustawienie modelki i stylizacja, szkoda troche że dziwnie patrzy w góre i bok.
Kontrast jak dla mnie za niski.
Ja przy portrecie nie lubię dużego kontrastu więc było to zamierzone.
oświetlenie średnio bo wyszły na twarzy po prawej niezbyt miłe cienie.
Prawda . Chciałem to zbalansować bardziej ale "modelka" wpadła w szal okurwienczy,że to wszystko tak długo trwa.
...wyszły na twarzy po prawej niezbyt miłe cienie.
Mógłbyś je konkretnie wskazać?
Światło było za bardzo przesunięte w lewą stronę.
Jacek piszesz ze jest malarsko ale nie do konca.. Moze to specyfika szkła i tego ze jest klinicznie ostre w centrum kadru? Ciężko jest rb zrobić ciekawy plastycznie portret.
Cienie wytworzyły z prawej strony jasne 'limo'
To "limo", to tzw. trójkąt Rembrandta, czyli klasyka oświetlenia. Najlepsze portrety są właśnie przy takim ustawieniu świateł, żeby trójkąt ten pojawił się na policzku. Można dyskutować, czy w tym przypadku jest kształtny czy nie, ale nazywanie go "limem" świadczy o całkowitym braku pojęcia o omawianym temacie.
Niech Cię ręka boska broni używać tego gówna!
Co to znaczy, że cień jest niechciany? Chyba tylko w pisemkach dla onanistów. I na okładkach szmatławców.
Limo Rembrandta zwłaszcza mnie uwiodło.
Zauważ też że takiego swiatła używało sie przeważnie przy dużym kontraście..co miało zupełnie inny wyraz..
Blenda jest zła? Napiszesz dlaczego? Obecna fotografia mody powstaje w przeważającej większości przy użyciu blendy. Sam jej używam i nigdy nie zauważyłem żeby dała niepożądany efekt.
Jedyną rzeczą, jaka mnie razi zaznaczyłem.
Nie zauważyłem tego.
Może to być odcisk mojego palucha kiedy walczyłem z szutką aby ją wyciagnąć z kasetki.
Co do innych pytań to TAK użyłem blendy a błąd oświetlenia wynika ze źle usatwionego śródła światła które bardziej świeci na włosy niż "twarzową część maski".
Dla przykładu zdjęcie zrobione miesiąc wcześniej innym aparatem ale już według mnie poprawnie oświetlone: