DAAD napisał(a): Żeglowanie jednak jest priorytetem.
Też tego się trzymam. Z wyjątkiem silnika w samochodzie ("gnoja"- gdyż tak silniki Diesla nazwał ostatnio jak byłem w Polsce pewien nadwyraz szczery taksówkarz z Katowic, "gnojówka" to olej napędowy) obsługuję tylko silnik zaburtowy- Mercury Sail Power.
espresso napisał(a): Ja miałem tropica, czyli MZ Trophy. Teraz marzy mi się włoskie Motoguzzi np. Nevada 750... A co, zawsze trzeba marzyć. Nawet ma dwie trasy wymarzone. Jedna bałkańska, druga skandynawska.
wypożycz, fajny bajk za około tysiąc za tydzień. dają kask, kurtkę, rękawice. sam bym pojechał, ale deprecha
Ja miałem tropica, czyli MZ Trophy. Teraz marzy mi się włoskie Motoguzzi np. Nevada 750... A co, zawsze trzeba marzyć. Nawet ma dwie trasy wymarzone. Jedna bałkańska, druga skandynawska.
Miałeś może okazje motorem zaliczyć słynne górskie drogi w Rumunii? Transalpine, Drogę Transfogaraską? Znam je z samochodu, jeździ tam mnóstwo motocyklistów z całej Europy. Zawsze sobie obiecuję że pomyślę o motorze...
Tak, to moje ulubione strony. Często jeździłem do Mediolanu i aby uatrakcyjnić sobie podroż jechałem sobie od Breści tą malowniczą droga wzdłuż Gardy. Ale wypada mi pogratulować Ci spostrzegawczości.
Tak. Negatyw ucierpiał kiedyś podczas przechowywania w koszulkach/albumie. Albo były kiepskie, albo pojawiły się czynniki niekorzystne. Dosyć trwale się skleił z koszulką. Musiałem ingerować w LR.
Komentarze 21
....te dęby .. mam je z każdej strony, wszystkie pory roku, dnia nocy a nawet w burzy.
Śmiem przypuszczać, że i modelki to dotyczy.
Dobre.
....te dęby .. mam je z każdej strony, wszystkie pory roku, dnia nocy a nawet w burzy.
Śmiem przypuszczać, że i modelki to dotyczy.
Nie tylko stare dęby ładnie fotografujesz.
Mercury Sail Power.
Ja mam pod pokładem tego gościa na gnojówkę.
Żeglowanie jednak jest priorytetem.
Też tego się trzymam. Z wyjątkiem silnika w samochodzie ("gnoja"- gdyż tak silniki Diesla nazwał ostatnio jak byłem w Polsce pewien nadwyraz szczery taksówkarz z Katowic, "gnojówka" to olej napędowy) obsługuję tylko silnik zaburtowy- Mercury Sail Power.
Ja miałem tropica, czyli MZ Trophy. Teraz marzy mi się włoskie Motoguzzi np. Nevada 750... A co, zawsze trzeba marzyć. Nawet ma dwie trasy wymarzone. Jedna bałkańska, druga skandynawska.
wypożycz, fajny bajk za około tysiąc za tydzień. dają kask, kurtkę, rękawice. sam bym pojechał, ale deprecha
A co, zawsze trzeba marzyć.
Tak jest! Gdyż marzenia się spełniają!
druga skandynawska.
Wpadaj na piwo jak będziesz w Sztokholmie
PS. Modelkę już znam to z Włoszką nie pomyliłem, ale i tak bym nie pomylił, bo te po rozmiarach pupy poznaję.