Szedłem od Szrenicy, byłem na Śnieżnych Kotłach i wracając wdrapałem się na tą skalną górkę (ma swoją nazwę, ale nie pamiętam) gdyż zapowiadał się ładny zachód ze słonkiem spadającym dokładnie nad schroniskiem na Szrenicy. Tak więc fokus był na Szrenicę. Niestety, 5 min przed najlepszym przyszły gacie i słonko zakryły.Zrobiło się ciemno i do schroniska dotarłem po omacku. W sumie ten kadr powstał z nudów w oczekiwaniu na lepszy obrazek w przeciwną stronę.
Komentarze 9
ps. sprawdziłem, jednak nie można
Dokładnie. W ubiegłym roku dostrzegłem tam tablicę iż włazić na niego nie wolno bo obrośnięty unikatowymi porostami/mechem.
Bo to Park Narodowy jest. Chyba