20-02-2015 16:36
Tytuł: nawa boczna
z cyklu subiektywne spacery powarszawskie, luty 2015; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=200 mm, z ręki, czas 1/250 sek., f5.6, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 22 min.)
Komentarze
jaskiniar
dzięki - dalej w prawo już było ciężko, bo przy tej odległości pojawiało się w prawym górnym rogu niebo - "pod światło" (z tamtej strony Słońce padało, co zresztą widać na tej feralnej ścianie). Mogłem jeszcze zbliżyć kadr - ale szczegółów i architektonicznych urozmaiceń byłoby mniej, zniknęłoby okno z łukiem i "ząbkami" dookoła
dzięki - dalej w prawo już było ciężko, bo przy tej odległości pojawiało się w prawym górnym rogu niebo - "pod światło" (z tamtej strony Słońce padało, co zresztą widać na tej feralnej ścianie). Mogłem jeszcze zbliżyć kadr - ale szczegółów i architektonicznych urozmaiceń byłoby mniej, zniknęłoby okno z łukiem i "ząbkami" dookoła
Dodano: 11 lat temu
StaryMaciej
Już kilka razy tu zajrzałem zastanawiając się nad tym kadrem. Duża ilość szczegółów nie ułatwia dokonania wyboru. Podoba mi się środkowa część kadr, motywy bardziej "trzymają" się kupy a lewe przepalenie odpadło.
Tak sobie tylko głośno myślę.........
Tak sobie tylko głośno myślę.........
Dodano: 11 lat temu
jaskiniar
no niestety - aż tylu "stref" nie ogarnąłem
Dodano: 11 lat temu
DAAD
Chyba byłem nietrzeźwy lekko, więc i myśl miałem zmąconą.
Dodano: 11 lat temu
Marian
czyli był czas przemyśleć. długa droga daje ostatnią szansę
Dodano: 11 lat temu
DAAD
W tym kościele zawarłem pakt małżeński z pierwszą żoną, czego do dzisiaj żałuję.
Kościół jest o tyle niewygodny, że ma najdłuższą drogę od wejścia do ołtarza.
Kościół jest o tyle niewygodny, że ma najdłuższą drogę od wejścia do ołtarza.
Dodano: 11 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.