Niestety nie zaoszczędziłem, wykonałem trzy ekspozycje, rzecz jasna z zastosowaniem wszystkich możliwych błędów i powieliłem je przy wywoływaniu. Finalnie zdjęcie powstało w wyniku złożenia/nałożenia wymienionych wcześniej trzech negatywów, które to przeznaczyłem do kosza, ale coś mnie tknęło, spróbować. Czasem wychodzą jakieś efekty.
ja też publikuję wszystko co mam na AT. nie ma że boli. na razie nie mam lepszych, ale zawsze można unikać moich błędów. ale jestem w fazie, że już prawie jestem gotowy wywołać rolki z czterech lat. decyzja podjęta. hamuje mnie jedynie techniczna strona i finansowa. wszystkie ludzie laby pozamykali w okolicy
Komentarze 9
tzw. szkocka szkoła portretu. sam nie wiem dlaczego?