Slajdy z początku lata
Olek OM4 Ti, Zuiko 28/3.5 Fujichrome Provia 400X Fuji Hunt Chrome E6 Nikon LS2000
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 27
I znowu drażnisz dobrym napojem
"(...)...dla mnie nawet za niebiesko...(...)"
Co prawda to prawda, trzeba było "odpuścić" polara o ćwierć obrotu
Dzięki
'(...)...dla mnie nawet za niebiesko...(...)'
Co prawda to prawda, trzeba było 'odpuścić' polara o ćwierć obrotu
Dzięki
i efekty halo wokół błyszczących przedmiotów itd. Slajdy kochają polara. Na zestawie podstawowych obiektywów Zuiko, które zabieram ze sobą w plener: 300, 135, 50, 28, na każdym jest polar, i juz nie pamiętam nawet kiedy z któregoś z nich go zdejmowałem.
Na zdjęciu powyżej, efekt polaryzacji jest szczególnie silny, ze względu na kąt pomiędzy osią optyczną obiektywu a padaniem promieni słońca będącego w zenicie wynoszący 90 stopni. W takich warunkack polaryzator pracuje najwydajniej,
i faktycznie, można go trochę "odpuścić".
Natomiast przy fotografowaniu na slajdach w słoneczny dzień ale w cieniu, potrzebny jest co najmniej skylight 1B lub filtr ocieplający.
To są oczywiście moje własne obserwacje, dotyczące materiałów Fujichrome, może macie inne doświadczenia?
Ładnie
Wróciłem do tematu aby dodać jedną notkę na swoją obronę w kwestii kolorystyki mojej Provii
Miarą wydajności pracy polaryzatora jest współczynnik ekstynkcji, czyli iloraz natężenia światła przechodzącego przez układ z ortogonalnie ustawionymi płaszczyznami polaryzacji (“pełna” polaryzacja) oraz światła przechodzącego przez układ z płaszczyznami polaryzacji ustawionymi równolegle (brak polaryzacji- filtr tak obrócony, że jego działanie jest niewidoczne). Także im mniejszy współczynnik ekstynkcji, tym wydajniej pracuje filtr. Praca polaryzatora do zastosowań fotograficznych jest optymalizowana dla mniej więcej środka spektrum światła widzialnego. I tu właśnie pojawia się problem. Sama wartość współczynnika ekstynkcji z definicji zależy od długości fali. Także nie sposób oczekiwać, aby wydajność polaryzatora była taka sama na przegach jak w środku spektrum światła widzialnego.
I tak oczywiście jest. W praktyce, polaryzatory wykazują zbliżone wartości współczynników ekstynkcji dla długości fal odpowiadających rejonom barw zielonych
i czerwonych, “niedomagają” natomiast w obszarze krótkich długości fal- kolor niebieski. Dlatego filtr polaryzacyjny tak mocno akcentuje silny błękit nieba i morza, gdyż jego wydajność dla tych długości fal jest niższa niż dla pozostałych, które są blokowane skuteczniej.
Chciałbym podkreslić, że wykonanie powyższych kadrów na materiale odwracalnym bez wykorzystania polaryzacji wydaje mi się niemożliwe przy tym oświetleniu ze względu na zbyt wysokie kontrasty. Zawsze można robić zdjęcia rano lub wieczorem, oczywiście- tak jest poprawnie, ale zimą oglądając slajdy z rzutnika chętniej oglądam sceny letnie, pełnię słońca, wodę, niż najlepiej nawet wypracowane, mgliste poranki... brrrr
Pozwala przede wszystkim opanować kontrasty, ktore bez polara uniemożliwiłyby wykonanie poprawnego zdjęcia.
Tylko że na lewym zdjęciu używając filtra polaryzacyjnego akurat podniosłeś kontrast. Zgadniesz dlaczego?
A negatywy nie?
Czyli Skylight 1B nie jest filtrem ocieplającym?
Jesteś pewien, że wiesz o czym piszesz? Używasz mądrych słów, ale wprowadzasz w błąd. Polaryzator, czyli urządzenie, które polaryzuje światło?
Masz rację, wydaje Ci się...
Pozwala przede wszystkim opanować kontrasty, ktore bez polara uniemożliwiłyby wykonanie poprawnego zdjęcia.
Tylko że na lewym zdjęciu używając filtra polaryzacyjnego akurat podniosłeś kontrast. Zgadniesz dlaczego?
Chciałem aby woda była niebieska (a nie białym plackiem), biały kokpit łajby... tak... świeci się jak psu jajca
Slajdy kochają polara.
A negatywy nie?
Kolor tylko na slajdach, gdyż nie mam co robić później z negatywami kolorowymi, nie mam przeciągarki do papieru itd... także tutaj nie wiem, ale pewnie efekt na negatywie jest podobny do tego na slajdzie, zanim negatyw ten zostanie oddany w złowrogą otchłań minilabu...
Polon napisał(a):
Natomiast przy fotografowaniu na slajdach w słoneczny dzień ale w cieniu, potrzebny jest co najmniej skylight 1B lub filtr ocieplający.
Czyli Skylight 1B nie jest filtrem ocieplającym?
Jest, ale w domyśle słabo
Miarą wydajności pracy polaryzatora jest współczynnik ekstynkcji
Jesteś pewien, że wiesz o czym piszesz? Używasz mądrych słów, ale wprowadzasz w błąd. Polaryzator, czyli urządzenie, które polaryzuje światło?
Czarku, nikogo nie mam zamiaru wprowdzać w błąd. Możliwe że wyjasniłem się niejasno, natomiast podstawy fizyczne zjawiska opisane sa prawidłowo. Myślę że powinieneś rozgraniczyć transmisję polaryzatora od jego współczynnika ekstynkcji dla efektu polaryzacji.
Postaram się dodać przykład monitora LCD. Każdy wyświetlacz oparty na technologii ciekłych kryształów ze względu na obecność filtrów polaryzacyjnych na swoich “pixelach” emituje silnie spolaryzowane światło. Biorąc do ręki fotograficzny filtr polaryzacyjny i patrząc przez niego na włączony ekran LCD możesz obracając folię polaryzatora ustawić taki kąt polaryzacji, że będziesz mógł obserwować na monitorze normalny obraz, jedynie trochę ciemniejszy. W tym przypadku polaryzator nie pracuje (płaszczyzny polaryzacji równoległe), strata światła powodowana jego obecnością na drodze optycznej Twego oka określana jest transmisją filtru polaryzacyjnego. Gdy polaryzator zaczniesz obracać trzymając filtr za gwint mocowania, w pewnym momencie zauważysz że ekran się staje czarny. Powinno to nastąpić dla kąta obrotu 90 stopni, płaszczyzny polaryzacji stały się ortogonalne i teoretycznie nawet pojedynczy foton światła nie powinien przejść przez filtr. Tak by było w przypadku polaryzatora idealnego. Dla foliowych polaryzatorów (używanych jako PL-CIR) używa się właśnie współczynnika ekstynkcji, jako miary jak “daleko” dla danej długości fali, nasz polaryzator jest od polaryzatora idealnego. Polaryzator idealny charakteryzuje się współczynnikiem ekstynkcji równym zero. Fotograficzne polaryzatory foliowe o najwyższej wydajności osiągają współczynniki ekstynkcji na poziomie 0.0001.
Chciałbym podkreslić, że wykonanie powyższych kadrów na materiale odwracalnym bez wykorzystania polaryzacji wydaje mi się niemożliwe przy tym oświetleniu ze względu na zbyt wysokie kontrasty.
Masz rację, wydaje Ci się...
Tak też napisałem
o konstruktywną krytykę
Nazwa "polaryzator" sugeruje, że to urządzenie polaryzuje światło. Natomiast z fotograficznego punktu widzenia filtr ten eliminuje światło spolaryzowane. Polaryzacja światła, czyli uporządkowanie kierunku oscylacji, następuje wskutek odbicia od powierzchni niemetalicznych, a filtr polaryzacyjny, pracując jak to opisałeś, powoduje, że przy określonym ustawieniu te kierunkowe fale przez niego nie przechodzą. Taki grzebień.
Jak będziemy używać słowa "polaryzator", to za chwilę będziemy czytać w internecie, że używając filtra polaryzacyjnego fotografujemy światło spolaryzowane.