Przyjemnie popatrzeć na takie wykonanie. To, czy śnieg jest rozjeżdżony, czy nie, nie ma kompletnie żadnego znaczenia, z fotograficznego punktu widzenia. Podobnie zresztą, jak dywagacje, na czym da się po takim śniegu jeździć.
E, koledzy. chyba na śniegu mało śmigacie. Łańcuchy i kolce dobre na na śnieg ubity, zlodowaciały. Ewentualnie bardzo strome górki. Ale na dróżkę z obrazka wystarczą nawet letnie kapcie, byle nie łyse. Ja to bym tam na nartach pośmigał. Ależ zazdroszczę. U mnie śniegu jak kot napłakał. Świetna fota.
Komentarze 17
Piękny widoczek, światło ładnie uchwycone.
Mnie samemu trudno się połapać, obecnie mam fazę motocyklową.
W motocyklu?
I przepraszam za nieznajomość zainteresowań rozmówcy.
Na taki śnieg raczej łańcuchy bym polecił....
W motocyklu?
No to się dogadaliśmy!
Oczywiście że nie w motocyklu, dobrej nocy życzę.
Na taki śnieg raczej łańcuchy bym polecił....
W motocyklu?
Bardzo dobre, ale bez kolców na oponie nie pojeździsz.
Na taki śnieg raczej łańcuchy bym polecił....