Nie musisz sie ze mną zgadzać. Ale efekt który autor uzyskał jest charakterystyczny dla dlugich ogniskowych i przy uzyciu dużej głębi ostrości. Ja preferuje mniejszy dystans i krótkie obiektywy. Zazwyczaj. Tu plany sie nakładają
rafcio napisał(a): Tematy giną w natloku szczegółów
Chyba jednak się z Tobą nie zgodzę. Nie jest sztuką (a raczej jest to łatwiejsze) w kompozycji składającej się z niewielu elementów. Szczególnie jak się jeszcze operuje małym obszarem ostrości. Tu można oglądać dobrze zarejestrowaną pierwszoplanową, dynamiczną scenkę aby po chwili powędrować wzrokiem po elementach całego otoczenia.
haha, noo... tylko czasem kłopotliwa i frustrująca. Bywa że chodzę 2-3 dni i ani razu nie przykładam wizjera do oka. A aparat lekki nie jest. Z drugiej strony ekonomiczny jestem, nie zwykłem marnować klatek
miljo napisał(a): To JEST decydujący moment. Gdy wzrok chłopca z dorożki spotyka się ze wzrokiem mężczyżny siedzącego na murku. Być może dostrzegacie inny.
W zasadzie to wszystkie trzy postacie mają kontakt wzrokowy z facetem na murku Mój problem jest taki, że chciałbym jeszcze bardziej decydujący moment złapać, to moja mała obsesja
Komentarze 39
Może Jesteś krótkowidzem?
Ogniskowa 85mm, czyli średnia nie długa. Długich nie używam jak na razie.
Ale efekt który autor uzyskał jest charakterystyczny dla dlugich ogniskowych i przy uzyciu dużej głębi ostrości. Ja preferuje mniejszy dystans i krótkie obiektywy. Zazwyczaj.
Tu plany sie nakładają
Tematy giną w natloku szczegółów
Tak, wiem że wzbudza mieszane uczucia, sam nie jestem pewny co z tego będzie. No, ale jak nie spróbuję to się nie dowiem
będę się przesiadał na Contax G2.
...decydujący moment, tylko tego szukam.
Obecnie EOS'em 1V HS, ale będę się przesiadał na Contax G2.
tylko czasem kłopotliwa i frustrująca.
Jak każda obsesja.
Bywa że chodzę 2-3 dni i ani razu nie przykładam wizjera do oka.
Wiem coś o tym...
A aparat lekki nie jest.
Czym fotografujesz?
Z drugiej strony ekonomiczny jestem, nie zwykłem marnować klatek
To dobrze!
haha, noo... tylko czasem kłopotliwa i frustrująca. Bywa że chodzę 2-3 dni i ani razu nie przykładam wizjera do oka. A aparat lekki nie jest. Z drugiej strony ekonomiczny jestem, nie zwykłem marnować klatek
to moja mała obsesja
To bardzo dobra obsesja
W zasadzie to wszystkie trzy postacie mają kontakt wzrokowy z facetem na murku
decydujący moment, tylko tego szukam. Tutaj chyba byłem blisko.
To JEST decydujący moment. Gdy wzrok chłopca z dorożki spotyka się ze wzrokiem mężczyżny siedzącego na murku. Być może dostrzegacie inny.