Autor

Polon

29-01-2015 22:22

Tytuł: Kolejny przykład na forsowany HP5+

Ilford HP5+ ASA 1600 Olek OM1, Panagor 135/2.8 Adox A49 1+3 12 min 27°C Agitacja ciągła. Zdjęcie popełnione przez mojego Ojca. Na odbitce 18x24 nie widać ziarna.

Komentarze

Janeq-2010
Polon napisał(a):
Drogi Wojtu. Przedłużenie czasu wołania nie jest w żadnym wypadku tożsame z podniesieniem temperatury. Kinetyka procesów chemicznych na błonie jest opisana równaniami różniczkowymi pierwszego stopnia, których rozwiązanie stanowią funkcje ekspotencjalne. Oznacza to że w pierszym bardzo krótkim okresie wołania zachodzi 'wiekszość procesu', i przedłużając czas wołania, operujemy już na samym 'ogonku' wykresu, gdzie reakcje juz biegną bardzo wolno. Zmieniając temperaturę, zmnieniamy kształt przebiegu funkcji opisującej proces wołania. Każda substancja wywołująca, znajdująca się w matrycy chemicznej swojego roztworu roboczego, ma jakieś 'optimum' (w sensie najelegantszego wywołania ) przebiegu w funkcji stężenia i temperatury. To optimum dla większości wywoływaczy leży znacznie powyżej temperatury pokojowej. Uważasz że to przypadek że zarówno E6 jak i C41 są procesami wysokotemperaturowymi?
Dla Atomalu 27 stopni to jest raj. Zobacz, w temperaturze 20 stopni, Atomal jest leniwy jak Rodinal, zmniejsza czułość, przy niedoświetleniu ziarno rośnie jak groch. Przedłużanie czasu tu nic nie pomoże. Ludzie wołają po dwie godziny w rodinalu, i dalej jak nie było nic w cieniach, to i tak się nie pojawi nawet po 8 godzinach. Potrzebna jest zmiana KINETYKI reakcji, A tę mozna zmienić tylko poprzez zmiane temperatury Perceptol Ilforda ma ten sam potencjał. W wyższej temperaturze, z ultradrobnoziarnistego wywoływacza obniżającego czułośc zmienia się w wywoływacz wybitnie zwiększający czułość. Ale to wszystko trzeb wypraktykować. Za dużo zmiennych aby poradzić sobie z tym na kartce papieru


Dzięki Olku.
Takie konkretne info zawsze czytam z uwagą i zainteresowaniem.
Dodano: 10 lat temu
Polon
oj tam oj tam
Dodano: 11 lat temu
wosk
A ja za kolejny wykład - poszerzasz moje horyzonty
Dodano: 11 lat temu
Polon
Dziękuję za opinie
Dodano: 11 lat temu
rafcio
Polon napisał(a):
Dziękuję za komentarze

wosk napisał(a):
A jaki widzisz główny atut z podnoszenia temperatury kąpieli? Czy to samo dałoby wydłużenie czasu?


Drogi Wojtu, najpierw prosta odpowiedź: na pewno nie. Przedłużenie czasu wołania nie jest w żadnym wypadku tożsame z podniesieniem temperatury. Kinetyka procesów chemicznych na błonie jest opisana równaniami różniczkowymi pierwszego stopnia, których rozwiązanie stanowią funkcje ekspotencjalne. Oznacza to że w pierszym bardzo krótkim okresie wołania zachodzi 'wiekszość procesu', i przedłużając czas wołania, operujemy już na samym 'ogonku' wykresu, gdzie reakcje juz biegną bardzo wolno. Zmieniając temperaturę, zmnieniamy kształt przebiegu funkcji opisującej proces wołania. Każda substancja wywołująca, znajdująca się w matrycy chemicznej swojego roztworu roboczego, ma jakieś 'optimum' (w sensie najelegantszego wywołania ) przebiegu w funkcji stężenia i temperatury. To optimum dla większości wywoływaczy leży znacznie powyżej temperatury pokojowej. Uważasz że to przypadek że zarówno E6 jak i C41 są procesami wysokotemperaturowymi?
Dla Atomalu 27 stopni to jest raj. Zobacz, w temperaturze 20 stopni, Atomal jest leniwy jak Rodinal, zmniejsza czułość, przy niedoświetleniu ziarno rośnie jak groch. Przedłużanie czasu tu nic nie pomoże. Ludzie wołają po dwie godziny w rodinalu, i dalej jak nie było nic w cieniach, to i tak się nie pojawi nawet po 8 godzinach. Potrzebna jest zmiana KINETYKI reakcji, A tę mozna zmienić tylko poprzez zmiane temperatury Perceptol Ilforda ma ten sam potencjał. W wyższej temperaturze, z ultradrobnoziarnistego wywoływacza obniżającego czułośc zmienia się w wywoływacz wybitnie zwiększający czułość. Ale to wszystko trzeb wypraktykować. Za dużo zmiennych aby poradzić sobie z tym na kartce papieru


No no, przykladowe zdjęcie też klasa.
Dodano: 11 lat temu
RagnarokIII
espresso napisał(a):
Mariusz36 napisał(a):
Ale super dzieciak ... też mam taką córcię Bardzo dobra praca

Tylko można pozazdrościć szczęściarzom którzy modelki mają na miejscu.


Też mam - więc i mnie możesz zazdrościć
Dodano: 11 lat temu
espresso
Mariusz36 napisał(a):
Ale super dzieciak ... też mam taką córcię Bardzo dobra praca

Tylko można pozazdrościć szczęściarzom którzy modelki mają na miejscu.
Dodano: 11 lat temu
Mariusz36
Ale super dzieciak ... też mam taką córcię Bardzo dobra praca
Dodano: 11 lat temu
RagnarokIII
Ło jaki wysyp dobrych zdjęć - tu kolejne - nie warto martwić się o poziom!
Dodano: 11 lat temu
Polon
Dziękuję za komentarze

wosk napisał(a):
A jaki widzisz główny atut z podnoszenia temperatury kąpieli? Czy to samo dałoby wydłużenie czasu?


Drogi Wojtu, najpierw prosta odpowiedź: na pewno nie. Przedłużenie czasu wołania nie jest w żadnym wypadku tożsame z podniesieniem temperatury. Kinetyka procesów chemicznych na błonie jest opisana równaniami różniczkowymi pierwszego stopnia, których rozwiązanie stanowią funkcje ekspotencjalne. Oznacza to że w pierszym bardzo krótkim okresie wołania zachodzi "wiekszość procesu", i przedłużając czas wołania, operujemy już na samym "ogonku" wykresu, gdzie reakcje juz biegną bardzo wolno. Zmieniając temperaturę, zmnieniamy kształt przebiegu funkcji opisującej proces wołania. Każda substancja wywołująca, znajdująca się w matrycy chemicznej swojego roztworu roboczego, ma jakieś "optimum" (w sensie najelegantszego wywołania ) przebiegu w funkcji stężenia i temperatury. To optimum dla większości wywoływaczy leży znacznie powyżej temperatury pokojowej. Uważasz że to przypadek że zarówno E6 jak i C41 są procesami wysokotemperaturowymi?
Dla Atomalu 27 stopni to jest raj. Zobacz, w temperaturze 20 stopni, Atomal jest leniwy jak Rodinal, zmniejsza czułość, przy niedoświetleniu ziarno rośnie jak groch. Przedłużanie czasu tu nic nie pomoże. Ludzie wołają po dwie godziny w rodinalu, i dalej jak nie było nic w cieniach, to i tak się nie pojawi nawet po 8 godzinach. Potrzebna jest zmiana KINETYKI reakcji, A tę mozna zmienić tylko poprzez zmiane temperatury Perceptol Ilforda ma ten sam potencjał. W wyższej temperaturze, z ultradrobnoziarnistego wywoływacza obniżającego czułośc zmienia się w wywoływacz wybitnie zwiększający czułość. Ale to wszystko trzeb wypraktykować. Za dużo zmiennych aby poradzić sobie z tym na kartce papieru
Dodano: 11 lat temu
Janeq-2010
łubię niepozowane ujęcia
Dodano: 11 lat temu
wosk
Bardzo ładnie ! Technicznie - miód, Atomal perfekcyjnie wyzyskuje czułość. A jaki widzisz główny atut z podnoszenia temperatury kąpieli? Czy to samo dałoby wydłużenie czasu?
Dodano: 11 lat temu
DAAD
Ale fajny pysio.
Dodano: 11 lat temu
espresso
Dodano: 11 lat temu
miljo
No, rzeczywiście, rewelacja. Dzięki za przykład
Dodano: 11 lat temu