18-01-2015 11:36
Tytuł: 100 lat temu - albo i dawniej...(cd.)
Oto kolejne - zapowiadane - zdjęcie. Na pierwszy rzut oka widać, że to ten sam budynek w trakcie rozbudowy. Wniosek - fotograf był świadom istnienia wcześniej zrobionego zdjęcia, miał ""za zadanie"" - być może - udokumentować rozbudowę. Jako zagadkę typu ""znajdź szczegół,y którymi się różnią obrazki"" proponuję by Szanowni Oglądający sami odnaleźli jeszcze jedną - bardzo, ale to bardzo istotną - pomiędzy uwiecznionymi na zdjęciach widokami. Oczywiście: negatyw na płytce szklanej 13x18 cm, przefotografowany cyfrowo. - - - - - - - Ponieważ w ciągu doby można ""wystawić"" tylko dwie fotografie - na ciąg dalszy opowieści fotograficznej o tymże budynku trzeba będzie poczekać - albo - spróbuję zaprezentować kolejne fotografie w ramach dyskusji... :)
Komentarze
wosk
Świetna historia i śledztwo, prawie dostałem wypieków
Na ostatnim zdjęciu uwiecznił się też fotograf i statyw - piękne...
Jaskiniarze - znasz niemiecki? Bo może nawiązać kontakt z administacją miejską w tym Bad Brambach - może byliby zainteresowani zdjęciami, a w zamian dostarczyli informacji?
Na ostatnim zdjęciu uwiecznił się też fotograf i statyw - piękne... Jaskiniarze - znasz niemiecki? Bo może nawiązać kontakt z administacją miejską w tym Bad Brambach - może byliby zainteresowani zdjęciami, a w zamian dostarczyli informacji?
Dodano: 11 lat temu
jaskiniar
Przy robieniu odbitek - format 9x12 cm to już całkiem spory, nie trzeba nawet powiększać (10x15 to współczesna pocztówka). Ja specjalnie przefotografowałem całe płytki.
| epoxy1 napisał(a): Są winiety, więc to oznacza, że ten kto robił te zdjęcia - POWIĘKSZAŁ JE na papierze. Ciekawe. |
Przy robieniu odbitek - format 9x12 cm to już całkiem spory, nie trzeba nawet powiększać (10x15 to współczesna pocztówka). Ja specjalnie przefotografowałem całe płytki.
Dodano: 11 lat temu
epoxy1
Są winiety, więc to oznacza, że ten kto robił te zdjęcia - POWIĘKSZAŁ JE na papierze. Ciekawe.
Dodano: 11 lat temu
jaskiniar
Przypuszczam, że było tak jak napisałeś - w kwestii tej winiety
. W pobliżu - w Czechach jest trochę miejscowości z wodami mineralnymi, zresztą Czesi w swojej Wikipedii - w notce o Bad Brambach - wspominają o swoim uzdrowisku: "V roce 1912 se začalo s léčením radonovou vodou i v lázních Jáchymov tehdy Joachimstal. Není tedy pravdivý údaj, že Bad Brambach byly jediné lázně v Evropě využívající radon k léčení pohybového ústrojí.". A nazwa "Bad" (z niemieckieg) - być może dlatego wiązane jest z uzdrowiskiem, kurortem - bo z jednej strony, zwłaszcza dawniej w uzdrowiskach korzystano głównie z wód, z wody (ciepłej, mineralnej) (nawet w mawiało się, że się "jedzie do wód" - jak synonim wyjazdu do uzdrowiska), głównie poprzez kąpiele. A po niemiecku słowo bad oznacza właśnie kąpiel, łaźnię (Badehaus). Baden (niem.) znaczy kąpać się... Z jeszcze jednej strony zwłaszcza w rejonie wschodniej i centralnej Europy pierwsze kurorty i wykorzystanie wód podziemnych do celów zdrowotnych i leczniczych - powstawały w rejonach niemieckojęzycznych...
. W pobliżu - w Czechach jest trochę miejscowości z wodami mineralnymi, zresztą Czesi w swojej Wikipedii - w notce o Bad Brambach - wspominają o swoim uzdrowisku: "V roce 1912 se začalo s léčením radonovou vodou i v lázních Jáchymov tehdy Joachimstal. Není tedy pravdivý údaj, že Bad Brambach byly jediné lázně v Evropě využívající radon k léčení pohybového ústrojí.". A nazwa "Bad" (z niemieckieg) - być może dlatego wiązane jest z uzdrowiskiem, kurortem - bo z jednej strony, zwłaszcza dawniej w uzdrowiskach korzystano głównie z wód, z wody (ciepłej, mineralnej) (nawet w mawiało się, że się "jedzie do wód" - jak synonim wyjazdu do uzdrowiska), głównie poprzez kąpiele. A po niemiecku słowo bad oznacza właśnie kąpiel, łaźnię (Badehaus). Baden (niem.) znaczy kąpać się... Z jeszcze jednej strony zwłaszcza w rejonie wschodniej i centralnej Europy pierwsze kurorty i wykorzystanie wód podziemnych do celów zdrowotnych i leczniczych - powstawały w rejonach niemieckojęzycznych...
Dodano: 11 lat temu
epoxy1
"Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie!" - czy jakoś tak. Ochronka, też pięknie! Gdzieś tam czytałem, że ten Bad to on kiedyś był "zwyczajowy", bo tam inne bady były w okolicy. Ale fakt, że oficjalnie nie. Z tym Gastenhausem to oczywiście był swobodny skrót myślowy. Na tamtym zdjęciu sprzed kościoła, widać panie w płaszczach, coś cztery sztuki, grono wychowawcze? Widziałem na filmie podobny strój u nauczycielki w ochronce. Ale to nie jest pewne, oczywiście. Te winiety to sprawa obiektywu, czy oczywistej starości?
Dodano: 11 lat temu
jaskiniar
Jak pisałem - połowa fotografii jest na płytkach 9x12 (ale tej połowy jeszcze nie opracowałem). To nie jest "Bad Gastenhaus" - bo w czasach zwłaszcza pierwszej fotografii - miejscowość (choć już produkowano w niej wodę mineralną) "Bad-em", uzdrowiskiem - jeszcze nie była. Dopiero od 1922 roku.
Nie będę z wyjaśnieniami czekał do jutra
Na tej fotografii (z czasów "przed prądem") widać napis nad drzwiami (cytat z Ewangelii) - sugerujący, że to mogła być jakaś ochronka, dom dziecka/sieroty. W gminach protestanckich tak bywało, a w Brambach na przełomie wieków XIX i XX był duży pożar, który strawił kościół i ok. 23 domów... W każdym razie na zdjęciach jest generalnie dużo dzieci.
Z kolei ta fotografia:
powstała chyba najpóźniej. Dzieci ubrane są inaczej (i to nie tylko z racji innej pory roku), prąd jest doprowadzony - i raczej nie prowizorycznie, jak na zdjęciu z budową. Zresztą - budowa nie dosyć, że już została zakończona, to jeszcze dobudowano kolejny budynek (z bramą). Dom w tle - stracił karmniki - zyskał "nową" elewację
A tradycje ochronki/domu dziecka przetrwały w Bad Brambach prawie do końca XX wieku...vide [_ https://www.youtube.com/watch?v=vtWqnGUbfRQ _]
| epoxy1 napisał(a): Chodzi oczywiście o elektrykę. Napisz do Bad Cośtam pocztę. Być może te zdjęcia dokumentuja coś bardzo ważnego dla tego miasta. Może to cykl zdjęć? Mówisz format 13x18? A obiektyw od Kodaka 9x12, stąd winiety. Miał chłop świadomość, że ostrzej rysuje, i migawka pewniejsza, na kulkach. Ciekawe. To pewnie jakiś Bad Gastenhaus jest. Siemens atakował prądem właśnie tak gdzieś od 1910 roku na ziemiach należących do kultury niemieckiej. |
Jak pisałem - połowa fotografii jest na płytkach 9x12 (ale tej połowy jeszcze nie opracowałem). To nie jest "Bad Gastenhaus" - bo w czasach zwłaszcza pierwszej fotografii - miejscowość (choć już produkowano w niej wodę mineralną) "Bad-em", uzdrowiskiem - jeszcze nie była. Dopiero od 1922 roku.
Nie będę z wyjaśnieniami czekał do jutra
Na tej fotografii (z czasów "przed prądem") widać napis nad drzwiami (cytat z Ewangelii) - sugerujący, że to mogła być jakaś ochronka, dom dziecka/sieroty. W gminach protestanckich tak bywało, a w Brambach na przełomie wieków XIX i XX był duży pożar, który strawił kościół i ok. 23 domów... W każdym razie na zdjęciach jest generalnie dużo dzieci.
Z kolei ta fotografia:
powstała chyba najpóźniej. Dzieci ubrane są inaczej (i to nie tylko z racji innej pory roku), prąd jest doprowadzony - i raczej nie prowizorycznie, jak na zdjęciu z budową. Zresztą - budowa nie dosyć, że już została zakończona, to jeszcze dobudowano kolejny budynek (z bramą). Dom w tle - stracił karmniki - zyskał "nową" elewację
A tradycje ochronki/domu dziecka przetrwały w Bad Brambach prawie do końca XX wieku...vide [_ https://www.youtube.com/watch?v=vtWqnGUbfRQ _]
Dodano: 11 lat temu
analogowiec
Interesujący cykl Grzegorzu
Dodano: 11 lat temu
epoxy1
Chodzi oczywiście o elektrykę. Napisz do Bad Cośtam pocztę. Być może te zdjęcia dokumentuja coś bardzo ważnego dla tego miasta. Może to cykl zdjęć? Mówisz format 13x18? A obiektyw od Kodaka 9x12, stąd winiety. Miał chłop świadomość, że ostrzej rysuje, i migawka pewniejsza, na kulkach. Ciekawe. To pewnie jakiś Bad Gastenhaus jest. Siemens atakował prądem właśnie tak gdzieś od 1910 roku na ziemiach należących do kultury niemieckiej.
Dodano: 11 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Świetna historia i śledztwo, prawie dostałem wypieków
Jaskiniarze - znasz niemiecki? Bo może nawiązać kontakt z administacją miejską w tym Bad Brambach - może byliby zainteresowani zdjęciami, a w zamian dostarczyli informacji?
Niemiecki - choć właściwie go nie znam, to raczej nie problem
Może - we własnym zakresie - sprokuruję jakiś albumik, który prześlę z informacjami, i propozycją uzyskania kompletu zdygitalizowanych negatywów?
ps
potwierdza się stare przysłowie: mądry człowiek po fakcie. Do kupienia tych negatywów przymierzałem się już od zeszłego roku, bo już wtedy pojawiała się oferta na Allegro. Cena właściwie się nie zmieniła, natomiast - dopiero teraz - okazało się jak interesujący (dla mnie) był to zakup, a w dodatku w zeszłym roku ta miejscowość obchodziła jakąś okrągłą rocznicę założenia czy cóś...