małe conieco dla dwojga
sierpień 2014, Francja; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f4.0, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 31
Fajny hotelowiec.
no to nie był żaden hotel
A street nie musi być robiony na ulicy...
no to nie był żaden hotel
A street nie musi być robiony na ulicy...
to można robić ten stret w parku?
no to nie był żaden hotel
Rozumiem dom uciech to był!
no to nie był żaden hotel
Rozumiem dom uciech to był!
I to jeszcze jakich
skos dachu - jest
flaszka - jest
czegóż chcieć więcej?
W oknie powinien siedzieć kot. Albo przynajmniej Lidka...
Lida nie chciała - kot owszem często bywał - jutro jakieś (ale z cyfrowego) dołączę
fotka fajna, ale od francuskim specjałów to się trzymam z daleka...
ha! boś nie jadł tychże specjałów przygotowanych przez LP
Zero niebezpieczeństwa
jesteś pewien, że nic tam nie próbuje wypełznąć z michy? ;-)
Zero niebezpieczeństwa
jesteś pewien, że nic tam nie próbuje wypełznąć z michy? ;-)
skąd??? nie ma takiej opcji... jedyne co się czasem jada "na żywca" to ostrygi - ale zarówno one jak i jedzący są ostro "przyprawieni"... Robaki na "żywca" to gdzieś w jakiejś Azji jadają
gładkie jak pupa niemowlaka. Ładne
No matko święta, przecież na tym pliku nie ma żadnego (dosłownie ŻADNEGO) zakresu tonalnego. Zobacz co się dzieje w świetle lampy, i na ciemnych partiach na stole. Sam szum i jakieś artefakty. Ilość informacji zawartej na negatywie nie została odtworzona nawet w 10%.
Sam kadr i pomysł jest fajny. Smaczne zdjęcie
gładkie jak pupa niemowlaka. Ładne
No matko święta, przecież na tym pliku nie ma żadnego (dosłownie ŻADNEGO) zakresu tonalnego. Zobacz co się dzieje w świetle lampy, i na ciemnych partiach na stole. Sam szum i jakieś artefakty. Ilość informacji zawartej na negatywie nie została odtworzona nawet w 10%.
Sam kadr i pomysł jest fajny. Smaczne zdjęcie
auć... a cóż to są te artefakty?
ps
czy to znaczy ("nie ma żadnego (dosłownie ŻADNEGO) zakresu tonalnego") - że pomiędzy światłem lampy - a ciemnymi partiami na stole - nie ma żadnych różnic??? Bo nie rozumiem...