DAAD napisał(a): Ja w domu mogę słuchać muzyki z oversamplingiem 48 bitowym. Mogę słuchać tak płyt CD po ich skopiowaniu na taśmę DAT. Różnice dźwięku zdecydowanie wyczuwa mój kot.
wpadnij na koncert noworoczny do wiednia, jest wypas
Pietrek napisał(a): a już odsłuch klasyki w systemie super audio cd jest boski, zwłaszcza, że wszystko tak leci liniowo. Sama prawda.
Ja w domu mogę słuchać muzyki z oversamplingiem 48 bitowym. Mogę słuchać tak płyt CD po ich skopiowaniu na taśmę DAT. Różnice dźwięku zdecydowanie wyczuwa mój kot.
Komentarze 31
zostają jeszcze genialne interpretacje niedocenianych klasyków
Oczywiście ale ich słucham jedynie dla wirtuozerii.
Coś jak Marka i Wacka.
Zresztą muzycznie trudno mnie zaskoczyć jak podoba mi się to.
Był pogięty genialnie.
przeca to klasyka klasyków No tak, ale jak lubię klasyków, tak tych nie lubię- no ale to DAAD ma słuchać, faktycznie.
wpadnij na koncert noworoczny do wiednia, jest wypas
przeca to klasyka klasyków, czyli to co DAAD słucha ( i ja też tyle ze z telewizora , polecam )
wpadnij na koncert noworoczny do wiednia, jest wypas
Nowy rok spędzę raczej w ferajnie żeglującej. Austria to nie kraj żeglarzy.
wpadnij na koncert noworoczny do wiednia, jest wypas
Ja w domu mogę słuchać muzyki z oversamplingiem 48 bitowym.
Mogę słuchać tak płyt CD po ich skopiowaniu na taśmę DAT.
Różnice dźwięku zdecydowanie wyczuwa mój kot.
wpadnij na koncert noworoczny do wiednia, jest wypas
a już odsłuch klasyki w systemie super audio cd jest boski, zwłaszcza, że wszystko tak leci liniowo. Sama prawda.
Ja w domu mogę słuchać muzyki z oversamplingiem 48 bitowym.
Mogę słuchać tak płyt CD po ich skopiowaniu na taśmę DAT.
Różnice dźwięku zdecydowanie wyczuwa mój kot.
Oczywiście, że szpanuję. Dodam jeszcze, że używam headshelli z różnymi wkładkami w zależności od korekcji zapisanych płyt.