Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 21
Powiem tak, zdjęcie wykonane czymś takim jak holga, musi być albo niesamowite albo mieć w sobie ulotny klimat.
Albo być ćwiczeniem z kompozycji - jak tu - też miałem to w szkole...
Powiem tak, zdjęcie wykonane czymś takim jak holga, musi być albo niesamowite albo mieć w sobie ulotny klimat.
Rozumiem...
Komponować obraz to Ty umiesz
Dzięki.
Powiem tak, zdjęcie wykonane czymś takim jak holga, musi być albo niesamowite albo mieć w sobie ulotny klimat.
Albo być ćwiczeniem z kompozycji - jak tu - też miałem to w szkole...
To właśnie takie ćwiczenia i oswajanie się z kliszą...
dobry klimat, dobry kadr dla mnie ta ułomność obrazu współgra z motywem i nie ma znaczenia że aparat z plastiku. Podoba się
Dzięki.
Niby fajne, ale...
Dziękuję za konstruktywną krytykę. Masz rację z tą równowagą.
A aparat może być i z tektury oraz folii po landrynkach - ważne, by wcelować w coś z sensem.
Ta koncepcja mi sprzyja. Muszę tylko szukać ciekawszych tematów.
a ta Twoja holga to nówka czy używana? bo nowe były sprzedawane z jakimiś książeczkami, instrukcjami itp i tam było konkretnie opisane, który obrazek oznacza jaką odległość. W plenerze polegasz na swoim wyczuciu odległości, przecież nie będziesz latał z metrówką i mierzył
bo nowe były sprzedawane z jakimiś książeczkami, instrukcjami itp i tam było konkretnie opisane, który obrazek oznacza jaką odległość.
Znalazłem tę "książeczkę". Symbol góry to 10m. Wszystko jasne...
tak sobie myślę, że osobny problem to jakość skanów, a i same holgi pewnie różnie rysują, chyba w takim badziewnym, byle jak złożonym plastiku, nie ma mowy o powtarzalnej jakości nawet w obrębie jednego modelu.
A ja myślałem że to nieskończona nieskończoność
od 10 do nieskończoności