raz byłem w tatarach, jedyny prowiant jaki ze sobą zabraliśmy to chleb, smalec, kiszone ogórki i żołądkowa gorzka, klasyczna rzecz jasna. nie pobłądziliśmy.
klasyczny widok (trochę światło - jak to piszą/mawiają - nie opanowane (w chmurach) ale tam z tum zawsze ciężko, a przy ładnej pogodzie zwłaszcza Trochę z boku - ale prawie z tego samego miejsca. Też wrzesień (jesień).
Komentarze 6
niby tak, zwłaszcza, że nie wzięliśmy latarki a wracaliśmy po ciumaku. telefony latarek wtedy wbudowanych nie miały
a jeszcze o zdjęciu, wykonałem kiedyś na wysokim kamieniu w izerach fotę na NC21, identyczna kolorystyka mi wyszła
Z takim prowiantem, nie mieliście prawa zabłądzić :)
raz byłem w tatarach, jedyny prowiant jaki ze sobą zabraliśmy to chleb, smalec, kiszone ogórki i żołądkowa gorzka, klasyczna rzecz jasna. nie pobłądziliśmy.
Fajna ścieżka na rower :)
Trochę z boku - ale prawie z tego samego miejsca. Też wrzesień (jesień).