kolejny, banalny widoczek tatrzański...
wrzesień 2014, widok; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=200 mm plus konwerter (2x), statyw, czas 1/60 sek., f11.0, ISO 125 (Ilford FP4+), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 25
Ale jakby podnieść reżim techniczny, mógłby być piękny.
A tak napiszę, dobry kadr.
Ale jakby podnieść reżim techniczny, mógłby być piękny.
.
W Tarach jest banalnie to niby jaki ma być?
Ale jakby podnieść reżim techniczny, mógłby być piękny.
A tak napiszę, dobry kadr.
dziękuję
jeśli będzie Ci się chciało
Oczywiście, że mi się nie chce.
Ragnarok zrobi to bardziej naukowo i precyzyjnie. Tylko czy Jemu się będzie chciało?
Zapytać zawsze można.
No w góry też mi się nie chce - już je całe oblazłem w młodości i to wszystkie jakie są w tym kraju - jak córka podrośnie może w nie czasem wrócę...
. może lepiej nie pytać?
Przedstawiłeś to jasno, ale cokolwiek ja albo On by napisał, zapewne Tobie by się nie spodobało. Więc pisać po to by ktoś był niezadowolony, sens posiada mierny.
Skanować mi się nie chce rzeczywiście - zlecam to profesjonalnemu labowi z którym współpracuję od ćwierćwiecza - no nie można sobie wymarzyć lepszego układu.
No w góry też mi się nie chce - już je całe oblazłem w młodości i to wszystkie jakie są w tym kraju - jak córka podrośnie może w nie czasem wrócę...
. może lepiej nie pytać?
Przedstawiłeś to jasno, ale cokolwiek ja albo On by napisał, zapewne Tobie by się nie spodobało. Więc pisać po to by ktoś był niezadowolony, sens posiada mierny.
Spokojne, natychmiastowa odpowiedź jest odpowiedzią zazwyczaj idiotyczną.
Przemyślana i wyważona odpowiedź, jest zazwyczaj cenna bo zawiera wkład intelektualny odpowiadającego.
Spokojne, natychmiastowa odpowiedź jest odpowiedzią zazwyczaj idiotyczną.
Przemyślana i wyważona odpowiedź, jest zazwyczaj cenna bo zawiera wkład intelektualny odpowiadającego.
Podstępnie łechtasz moje ego. Zaraz potem popełniasz błąd.
"Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść."
Cytuję wers z desideraty, warto go pamiętać ale i stosować w życiu.
To nie fragment pisma świętego, to myśl kogoś niespotykanie mądrego.
Niespotykana mądrość może być przypisana każdemu. Czy ona, DAAD faktycznie istnieje?
Odpowiem ale tylko jako daad.
Tak każdemu z nas można przypisać niespotykaną mądrość.
Tyle, że w bardzo wąskim pasemku widma mądrości globalnej.
Mądrość jest zjawiskiem silnie rozproszonym i niestabilnym.
Nie posiada tej mądrości pojedynczy człowiek (bo nie udźwignął by jej ciężaru), ani jakaś określona grupa (wiara, partia, sekta).
Tak przynajmniej dzisiaj sobie kombinuję.
. może lepiej nie pytać?
Przedstawiłeś to jasno, ale cokolwiek ja albo On by napisał, zapewne Tobie by się nie spodobało. Więc pisać po to by ktoś był niezadowolony, sens posiada mierny.
Skąd takie założenie?
Nie przypuszczam, byś popełniał błąd logiczny, charakterystyczny dla współczesnych dyskusji - błąd, który brak zgody na krytykę utożsamia z niezgodą na tęże oraz z owym "niezadowoleniem" z komentarza/opinii/krytyki. Nie przypuszczam - byś przynajmniej w stosunku do mojej osoby - zakładał, że "zadowolony" będę wyłącznie z bezkrytycznego chwalenia wszystkiego co zaprezentuję. Podobnie - nie przypuszczam, byś moje odpowiedzi na - różnego rodzaju komentarze pisane pod prezentowanymi przeze mnie fotografiami - utożsamiał z wyrażaniem owego "niezadowolenia"
Uważam Cię za człowieka stabilnego umysłowo, więc domniemywam iż opinie pozytywne Cię zadowalają.
W przeciwieństwie do opinii negatywnych, które zmuszają Cię do niechybnej odpowiedzi.
Tu jednak mam pewną rozterkę, zauważyłem już dawno Twoją miłość do udzielania odpowiedzi i czerpania z tego przyjemności.
Z czystego ludzkiego odruchu nie chcę pisać, byś nie musiał odpowiadać.
Bo niby dlaczego Masz mieć przyjemność, a ja jedynie wysiłek włożony w pisanie przyczynku do jej uzyskania.
To nie jest założenie, tak jedynie przypuszczam.
Uważam Cię za człowieka stabilnego umysłowo, więc domniemywam iż opinie pozytywne Cię zadowalają.
W przeciwieństwie do opinii negatywnych, które zmuszają Cię do niechybnej odpowiedzi.
Tu jednak mam pewną rozterkę, zauważyłem już dawno Twoją miłość do udzielania odpowiedzi i czerpania z tego przyjemności.
Z czystego ludzkiego odruchu nie chcę pisać, byś nie musiał odpowiadać.
Bo niby dlaczego Masz mieć przyjemność, a ja jedynie wysiłek włożony w pisanie przyczynku do jej uzyskania.
Takie podejście do sprawy - w pełni rozumiem. Choć - być może - napisanie czegoś nieprzyjemnego sprawiłoby Ci przyjemność? Wtedy obaj mielibyśmy