Plener
yas mat, fp4+, id-11, v700
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 61
Na szacunek zasługuje każdy twórca- z tym pomnikiem... mam innych, którzy faktycznie zasłuzyli- ale już maja- chociażby Andy. Pewnie postawiłbym pomnik Frankowi Zappie i Lou Reedowi też. Davis ma.
Każdy ma swoich kandydatów na pomniki. Na szczęście kamienia nie zabraknie. A świat przez to ciekawszy ;-)
Na Floydów do Animals nie dam nic powiedzieć, choć może większą rolę odgrywają tu emocje i wspomnienia niż trzeźwa analiza zawartości muzycznej. The Wall tej próby już nie wytrzymała choć do dziś pamiętam jak Kaczkowski puścił pierwsze jej urywki w Trójce i jakie to było dla nas święto. O The Endless River nie będę się wypowiadał mimo że leży tu obok klawiatury, a wczoraj była właściwym powodem do wypicia flaszki wina. W tej roli dobrze się sprawdza. Czy to rzeczywiście ostatnia? Nie byłbym taki pewien po informacji, że podobno Collins z Hackettem i Gabrielem dogadują się co do wspólnej trasy. Może jeszcze usłyszymy Firth of Fifth w oryginalnym wykonaniu. Niestety Franka już nie usłyszymy, nie mówiąc o Jimim czy Janis. Ale oni wszyscy są już w poczekalni do Panteonu i pewnie niedługo porozmawiają z Wolfgangiem Janem Sebastianem czy Tranem. Czego im, Wam i sobie życzę
A tego o czym piszecie to od dawna nie da się słuchać bez mdłości.
Ja dziś przepalałem głośniki Iron Maiden bo mnie sąsiadka rano wkurzyła - robię się złośliwy - leki odstawiam...
A tego o czym piszecie to od dawna nie da się słuchać bez mdłości.
Na pełny gaz to włączam wczesnego Pendereckiego jak mnie moja kotka wkurzy. To co dzieje się z jej uszami zanim ucieknie do pralni to temat na osobną rozprawę. Na mdłości zaś dobre jest to co zastosowałem wczoraj przy słuchaniu Floydów. Oczywiście mówię o dobrym winie...
Pogłupiejecie od tej muzyki do reszty.
Chciałem być delikatny.
Do mnie Ty możesz mówić szczerze po imieniu: 'Pojebany'
Do mnie Ty możesz mówić szczerze po imieniu: 'Pojebany'
Chętnie, ale jeszcze musisz popracować na taki przydomek.
Jesteś co prawda na dobrej drodze do sukcesu.
Wiem praca ciężka i pełna znoju.
Cóż w życiu nie ma nic za darmo.
I nic nie dzieje się bez przyczyny.
Znów spamuje, ale moje aplegry są jedyne w swoim rodzaju
To masz gust jak moja kotka! Przy Góreckim jest spokojna, przy Lutosie - w zasadzie też, a Penderecki ją ewidentnie wk...wia (chciałem powiedzieć - drażni)
Co do Twoich chłopaków - jadą nieźle! Coś więcej na ich temat?
Jarret i Gustavsen dla mnie w przerwie Joy Division i serenady Anathemy
Z wyjątkiem Joy Division - w zakresie muzyki jesteś mi jak brat. Co prawda na koncercie Torda usnąłem ale miało to pozamuzyczne przyczyny i trwało stosunkowo krótko. Zaś co do Anathemy (przynajmniej jeśli chodzi o Hindsight) do uwielbienia przyłącza się również moja żona. Jarrett jak umrze pójdzie od razu do nieba z pominięciem czyśćca...