To moja chroniczna przypadłość Czasem efekty są zaskakujące. Niedawno takimi zdjęciami (ale robionymi z rozmysłem) p. Barbary Caillot-Dubus zilustrowałem książkę o magii górali.
RagnarokIII napisał(a): Oprócz pijanych górali to mało kto zdzierży góralską muzykę.
Przez lata pracowałem w biurze prasowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich i sporo widziałem / słyszałem. Do muzyki "naszych górali" się nie przekonałem. Ale tracąc powoli słuch - toleruję.
Komentarze 15
Czasem efekty są zaskakujące. Niedawno takimi zdjęciami (ale robionymi z rozmysłem) p. Barbary Caillot-Dubus zilustrowałem książkę o magii górali.
Coś ta autopromocja siada trochę u nas...
To moja chroniczna przypadłość
Czasem efekty są zaskakujące.
W RB 67 mam tak cały czas bo zawsze zapominam ,że jest druga wajcha od przewijania w kasecie.
zilustrowałem książkę o magii górali.
A to ciekawe z tą magią, ale pewnie się już nie dowiem bo na abstynencję przeszedłem.
zilustrowałem książkę o magii górali.
A to ciekawe z tą magią, ale pewnie się już nie dowiem bo na abstynencję przeszedłem.
Oczywiście magia oparta na C2H5OH jest, ale są i inne sposoby, żeby odpłynąć. Zdziwiłbyś się
ale są i inne sposoby, żeby odpłynąć. Zdziwiłbyś się
Ja codziennie się dziwię, zresztą lubię to uczucie.
Górali lubię i szanuję, ale że muzykują to już lekka przesada.
[CIACH] ale że muzykują to już lekka przesada.
Wyraziłeś się bardzo dyplomatycznie
A to mój stosunek:
Oprócz pijanych górali to mało kto zdzierży góralską muzykę.
Przez lata pracowałem w biurze prasowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich i sporo widziałem / słyszałem. Do muzyki "naszych górali" się nie przekonałem. Ale tracąc powoli słuch - toleruję.
Na usprawiedliwienie mam jedynie to, że podoba mi się Ich gwara i dowcipy.
I "krajobrazik kulturowy":