Pomiarem hejta daada można okreslic jakość zdjecia
A pomiar swiatla tu byl robiony telefonem bo to było w czasach kiefy jeszcze nie mialem światłomierza ręcznego. Ale ekspozycje dobierałem bazując na Adamsie.
Najprostszy sposób takiego pomiaru to: mierzysz punktowo (pseudo punktowo) 7 centymetrów od pnia na pień odejmujesz 1-1,5 EV by nie prześwietlić tła i to wszystko.
Tu byl pomiar na pień na strefę V. Teraz robie inaczej - pomiar sferą na tony srednie . Spotem na ciemne miejce i na jasne . Sprawdzam wykres na światłomierzu i dostosowuje całość.
Adamsa masz odfajkowanego, pora poznać Scotta Kelbyego, odnośnie przygotowania prezentacji i wyostrzenia. To nagminne u Ciebie i nie mogę zrozumiec ze tego nie czujesz
Mam ostatnio marne skany, dostaję takie (no sam nie lubię skanować) i walczę by zmniejszać ostrość (już zwróciłem uwagę na to skanującemu, bo kiedyś było lepiej) - widzę no ale... - jutro będzie trochę lepiej bo robiłem z dutem...
Tego Scotta to mam chyba nawet jakąś książkę - nabyłem w jakimś pakiecie...
Komentarze 46
Jam jest autorytet
Najbardziej podoba mi się tu pomiar światła.
A pomiar swiatla tu byl robiony telefonem bo to było w czasach kiefy jeszcze nie mialem światłomierza ręcznego. Ale ekspozycje dobierałem bazując na Adamsie.
Nie wiedziałem że telefonem można mierzyć światło, ja używam Nokii 3310
Na androida i ios sa aplikacje do pomiaru swiatla przez kamerę w telefonie.
Nevermind - bądź co bądź dobra robota.
Też bym tak chciał umieć
Mam w dupie Adamsa
Masz niezły rozmiar - to WIELKI człowiek.
System strefowy to nic innego jak korekcja ekspozycji tyle że bardziej wydumany...
Powiem Ci nawet że kiedyś dawno temu dowiedziałem się niego korzystam jak jeszcze o nim nie słyszałem...
moża to odrazu uprościć i pomierzyć spotem na pień na 0EV i bedzie tak samo jak na załączonym.
Mam w dupie Adamsa...
Adamsa masz odfajkowanego, pora poznać Scotta Kelbyego, odnośnie przygotowania prezentacji i wyostrzenia. To nagminne u Ciebie i nie mogę zrozumiec ze tego nie czujesz
Powyzsze zdjecie bardzo mi odpowiada
Tego Scotta to mam chyba nawet jakąś książkę - nabyłem w jakimś pakiecie...