Sara
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 14
no to brawo
i nie ciagnie Cie? ja na szczescie nie pale, ale znam pare osob, ktore chca rzucic palenie ;P
i nie ciagnie Cie? ja na szczescie nie pale, ale znam pare osob, ktore chca rzucic palenie ;P
racja
i nie ciagnie Cie? ja na szczescie nie pale, ale znam pare osob, ktore chca rzucic palenie ;P
Mnie? Ciągnęło. Apogeum miałem jak w zeszłym roku urwaliśmy się na kilka dni do Kazimierza po raz pierwszy bez dzieci. No to zajaramy. Po tygodniu jarałem już blisko paczkę. Po prawie 4 przerwałem ten amok i nigdy więcej.
Doprowadziłem się do tego, że w liceum i na studiach rano naczczo zapalałem papierosa. Miałem odruch wymiotny ale musiałem. Zawsze gdy mi zapachnie jakiś dobry tytoń błyskawicznie przywołuję uczucie z czasów edukacji
Ale obrzydliwości pod ładnym zdjęciem. Przepraszam za off.
Z dnia na dzień. Wcześniej miałem 4-5 prób - nieudanych. Rzuciłem w październiku. Moja ówczesna, paląca narzeczona również. Na wyjeździe sylwestrowym w Bieszczadach ona zaczęła palić. Pomyślałem, że nie ma co uzależniać tego od innych i muszę być dwukrotnie silniejszy i mimo tego wytrzymać. I tak się stało. Z tego co wiem ona pali do dziś, a ja nie. I mam inną dziewczynę
zatem podjąłeś aż dwie słuszne decyzje
zatem podjąłeś aż dwie słuszne decyzje
Nie będę zgrywał kowboja...ta druga decyzja to nie moja
zatem podjąłeś aż dwie słuszne decyzje
Nie będę zgrywał kowboja...ta druga decyzja to nie moja
no cóż, i tak bywa
Dodam, że też paliłem 1-2 paki dziennie, podobnie jak Ty rzuciłem z dnia na dzień (minęło już chyba ze 20lat), nigdy do tego paskudnego nałogu nie wróciłem. A obecnie jak widzę kogoś kurzącego, to staram się go trzymać z dala od siebie, a siebie z dala od tego smrodu.