eleroo napisał(a): No jacha, że działa w obie strony. Tylko, że tolerancja to nie klaskanie. Nikt Ci nie odbiera prawa do posiadania jakichś poglądów, ale też nikt nie musi sie z nimi zgadzać. No i przede wszystkim Twoja interpretacja zdjęcia nie jest jedyną możliwą. Gdyby tam z tyłu stał facet, to orzekłbyś, że związki damsko-męskie są jałowe i bez przyszłości?
jac123 napisał(a): A cóż to za tolerancja, która mi wytyka moje poglądy i za nie prześladuje?! Mam prawo uważać pewne związki za jałowe, a Wy musicie mi klaskać i się cieszyć, bo jesteście tolerancyjni. W innym przypadku nazwę Was nietolerancyjnymi. Na tym to chyba polega. Oczywiście możecie mieć swoje poglądy, ale moje poglądy są równie ważne jak wasze. Na tym polega tolerancja, działa w dwie strony, nie tylko w tą o której mówią w reżimowych mediach.
Nie znam mediów i nie wiem, czy są reżimowe. Żyję wśród ludzi, których kocham. Telewizor mam- zawsze włączony na AXN, działa jako lampka nocna z timerem, zwykle mam na uszach słuchawki. Miłość pojmuję jako emocjonalność i eteryczny przekaz energetyczny nie mający nic wspólnego z płcią, a orgazm zawsze najlepiej smakuje jak jest zadany przez drugą osobę . Nie jestem ateistą, nie jestem katolikiem. Nie uznaję norm, które są sztuczne, nie wierzę w symbole, nie pojmuję, co to obraza uczuć religijnych. Jac123- wyluzuj. To nie sa osobiste wycieczki. Zapodałeś bardzo konserwatywne stwierdzenie, które nie każdemu może odpowiadać. Ludzie winni być wychowywani w szacunku i miłości, a nie w powszechnie przyjętym, jako dobry związku. Tu płeć też nie ma znaczenia.
No jacha, że działa w obie strony. Tylko, że tolerancja to nie klaskanie. Nikt Ci nie odbiera prawa do posiadania jakichś poglądów, ale też nikt nie musi sie z nimi zgadzać. No i przede wszystkim Twoja interpretacja zdjęcia nie jest jedyną możliwą. Gdyby tam z tyłu stał facet, to orzekłbyś, że związki damsko-męskie są jałowe i bez przyszłości?
A cóż to za tolerancja, która mi wytyka moje poglądy i za nie prześladuje?! Mam prawo uważać pewne związki za jałowe, a Wy musicie mi klaskać i się cieszyć, bo jesteście tolerancyjni. W innym przypadku nazwę Was nietolerancyjnymi. Na tym to chyba polega. Oczywiście możecie mieć swoje poglądy, ale moje poglądy są równie ważne jak wasze. Na tym polega tolerancja, działa w dwie strony, nie tylko w tą o której mówią w reżimowych mediach.
Piękne sformułowanie: "doniesienie o uzasadnionym podejrzeniu powzięcia zamiaru popełnienia przestępstwa" - skojarzyło mi się z kiedyś oglądanym filmem SF...
PS: nawet podpisują się Krucjata, ale jaja - niedługo na wzór Państwa Islamskiego w naszej kochanej ojczyźnie być może powstanie bliźniacza organizacja Państwo Katolickie - a być może już istnieje.
Dobra ale koniec już, bo to balans na krawędzi i może zacząć się jatka. Zatem ja basta i cicho sza.
eleroo napisał(a): Tak, Jac, tak. Gdyby za pierwszoplanową modelką stał mężczyzna, można by rzec, że 'Takie związki są jałowe i bez przyszłości. Ta pani na dole już to wie, stąd taki a nie inny wyraz twarzy. Ten pan u góry jeszcze żyje złudzeniami.'
A może ona się boi, że ich piękny związek wszyscy wokół będą chcieli zdeptać? A może to jej pierwszy raz z kobietą i jest tak samo ciekawa, co wystraszona? A może chce zerwać, tylko nie ma pojęcia jak to zrobić, bo nadal czuje się bardzo związana z partnerką? A może jest policjantką i została wysłana do seryjnej morderczyni jako przynęta i martwi się czy jej oddział specjalny zdąży wejść na czas? Albo sama jest seryjną morderczynią i kiedy ofiara nie patrzy, nie musi grać namiętności? A może to próba sztuki teatralnej i aktorki jeszcze nie są oswojone ze sobą, albo mają tak grać? Historii tu można dopisac mnóstwo. Możliwości mamy prawie nieograniczone
Ano właśnie, ale terrorysta mentalny zawsze myśli jakby tu przypieprzyć, albo też głodnemu chleb na myśli.
RagnarokIII napisał(a): Dobrze że jutro niedziela, będziesz mógł się udać na kolejny jałowy, bezemocjonalny rytuał.
Acha i od razu odpowiem: mam prawo nazywać rytuały KK jałowymi i bezemocjonalnymi ponieważ jak umysł mi się jeszcze nie otworzył to brałem w nich udział. Jeśli Jacku byłeś w związku homoseksualnym to też masz prawo je tak nazywać. Inaczej pleciesz jak ślepy o kolorach i zwyczajnie jesteś uprzedzony przez 'autorytety'.
Trudy temat. Jestem w trzydziestoletnim związku heteroseksualnym- cudownym. Wiem również, że gdyby on zninał z mojego życia- oby nie, następny mógłby być taki sam, lub homoseksualny. Nie widzę zbytniej różnicy, poza fizis, a ta ma jednak ciut mniejsze znaczenie.
Tak, Jac, tak. Gdyby za pierwszoplanową modelką stał mężczyzna, można by rzec, że "Takie związki są jałowe i bez przyszłości. Ta pani na dole już to wie, stąd taki a nie inny wyraz twarzy. Ten pan u góry jeszcze żyje złudzeniami."
A może ona się boi, że ich piękny związek wszyscy wokół będą chcieli zdeptać? A może to jej pierwszy raz z kobietą i jest tak samo ciekawa, co wystraszona? A może chce zerwać, tylko nie ma pojęcia jak to zrobić, bo nadal czuje się bardzo związana z partnerką? A może jest policjantką i została wysłana do seryjnej morderczyni jako przynęta i martwi się czy jej oddział specjalny zdąży wejść na czas? Albo sama jest seryjną morderczynią i kiedy ofiara nie patrzy, nie musi grać namiętności? A może to próba sztuki teatralnej i aktorki jeszcze nie są oswojone ze sobą, albo mają tak grać? Historii tu można dopisac mnóstwo. Możliwości mamy prawie nieograniczone
jac123 napisał(a): Tego nie wiemy, komentujemy sytuację ze zdjęcia, tworząc do niej różne historie. Homofobem też nie jestem, nie mam żadnych lęków. Natomiast lubię nazywać rzeczy po imieniu, bez posługiwania się nowomową poprawności politycznej i wykrzywiania rzeczywistości.
Sobie myśle, że jak związek ma być trwały, to i ze skałą bedzie takowy. Też będzie mieć rację bytu. Wybór, ot i tyle. Człowiek z natury nie jest ani monogamistyczny ani zdecydowanie useksualizowany w jednym kierunku. Tradycje, przyzwyczajenia, presje.
Komentarze 105
No jacha, że działa w obie strony. Tylko, że tolerancja to nie klaskanie. Nikt Ci nie odbiera prawa do posiadania jakichś poglądów, ale też nikt nie musi sie z nimi zgadzać. No i przede wszystkim Twoja interpretacja zdjęcia nie jest jedyną możliwą. Gdyby tam z tyłu stał facet, to orzekłbyś, że związki damsko-męskie są jałowe i bez przyszłości?
A cóż to za tolerancja, która mi wytyka moje poglądy i za nie prześladuje?!
Mam prawo uważać pewne związki za jałowe, a Wy musicie mi klaskać i się cieszyć, bo jesteście tolerancyjni. W innym przypadku nazwę Was nietolerancyjnymi.
Na tym to chyba polega.
Oczywiście możecie mieć swoje poglądy, ale moje poglądy są równie ważne jak wasze.
Na tym polega tolerancja, działa w dwie strony, nie tylko w tą o której mówią w reżimowych mediach.
Mam prawo uważać pewne związki za jałowe, a Wy musicie mi klaskać i się cieszyć, bo jesteście tolerancyjni. W innym przypadku nazwę Was nietolerancyjnymi.
Na tym to chyba polega.
Oczywiście możecie mieć swoje poglądy, ale moje poglądy są równie ważne jak wasze.
Na tym polega tolerancja, działa w dwie strony, nie tylko w tą o której mówią w reżimowych mediach.
v=OFFBx32kVY0&index=2&list=PLjss8ZZUbUNs3setZM4aFMtVONCB3rESq]owoców mego życia[/url]
Dobry powrót do muzyki dawnej - się znaczy z młodości - podoba się.
Trochę też nowa Anathema przychodzi na myśl...
Piękne sformułowanie: 'doniesienie o uzasadnionym podejrzeniu powzięcia zamiaru popełnienia przestępstwa' - skojarzyło mi się z kiedyś oglądanym filmem SF...
PS: nawet podpisują się Krucjata, ale jaja - niedługo na wzór Państwa Islamskiego w naszej kochanej ojczyźnie być może powstanie bliźniacza organizacja Państwo Katolickie - a być może już istnieje.
Dobra ale koniec już, bo to balans na krawędzi i może zacząć się jatka.
Zatem ja basta i cicho sza.
Tak, Jac, tak. Gdyby za pierwszoplanową modelką stał mężczyzna, można by rzec, że 'Takie związki są jałowe i bez przyszłości. Ta pani na dole już to wie, stąd taki a nie inny wyraz twarzy. Ten pan u góry jeszcze żyje złudzeniami.'
A może ona się boi, że ich piękny związek wszyscy wokół będą chcieli zdeptać? A może to jej pierwszy raz z kobietą i jest tak samo ciekawa, co wystraszona? A może chce zerwać, tylko nie ma pojęcia jak to zrobić, bo nadal czuje się bardzo związana z partnerką? A może jest policjantką i została wysłana do seryjnej morderczyni jako przynęta i martwi się czy jej oddział specjalny zdąży wejść na czas? Albo sama jest seryjną morderczynią i kiedy ofiara nie patrzy, nie musi grać namiętności? A może to próba sztuki teatralnej i aktorki jeszcze nie są oswojone ze sobą, albo mają tak grać? Historii tu można dopisac mnóstwo. Możliwości mamy prawie nieograniczone
Ano właśnie, ale terrorysta mentalny zawsze myśli jakby tu przypieprzyć, albo też głodnemu chleb na myśli.
Nie widzę zbytniej różnicy, poza fizis, a ta ma jednak ciut mniejsze znaczenie.
Mam to samo zdanie.
Ale widocznie wyznawcy wstecznego KK już nie, lepiej już by zamilkli niż taką laurkę wbrew swym doktrynom sobie wystawiać.
Dobrze że jutro niedziela, będziesz mógł się udać na kolejny jałowy, bezemocjonalny
rytuał.
Acha i od razu odpowiem: mam prawo nazywać rytuały KK jałowymi i bezemocjonalnymi ponieważ jak umysł mi się jeszcze nie otworzył to brałem w nich udział.
Jeśli Jacku byłeś w związku homoseksualnym to też masz prawo je tak nazywać.
Inaczej pleciesz jak ślepy o kolorach i zwyczajnie jesteś uprzedzony przez 'autorytety'.
A może ona się boi, że ich piękny związek wszyscy wokół będą chcieli zdeptać? A może to jej pierwszy raz z kobietą i jest tak samo ciekawa, co wystraszona? A może chce zerwać, tylko nie ma pojęcia jak to zrobić, bo nadal czuje się bardzo związana z partnerką? A może jest policjantką i została wysłana do seryjnej morderczyni jako przynęta i martwi się czy jej oddział specjalny zdąży wejść na czas? Albo sama jest seryjną morderczynią i kiedy ofiara nie patrzy, nie musi grać namiętności? A może to próba sztuki teatralnej i aktorki jeszcze nie są oswojone ze sobą, albo mają tak grać? Historii tu można dopisac mnóstwo. Możliwości mamy prawie nieograniczone
Nie Ty. W zasadzie to Cię nie znam, więc jak mogę mówić takie rzeczy do Ciebie.
A robota to głupota
No tak.
Pamiętaj piekła nie ma.
Nie bój się, Koniec Świadomości kiedyś Cię wyzwoli.
Nie Ty. W zasadzie to Cię nie znam, więc jak mogę mówić takie rzeczy do Ciebie.
A robota to głupota
Tego nie wiemy, komentujemy sytuację ze zdjęcia, tworząc do niej różne historie.
Homofobem też nie jestem, nie mam żadnych lęków. Natomiast lubię nazywać rzeczy po imieniu, bez posługiwania się nowomową poprawności politycznej i wykrzywiania rzeczywistości.
A robota to głupota
Dobrze że jutro niedziela, będziesz mógł się udać na kolejny jałowy, bez emocjonalny rytuał.