dojeżdżając do Bellevue
""alpejskie remanenty"", Tramway du Mont-Blanc. Jedna z głównych atrakcji rejonu Chamonix - Mont-Blanc. Tramwaj/kolejka zębata wywożąca chętnych z Le Fayet (ok. 600 m npm) w okolice Nid d'Aigle (ponad lodowcem Bionnasay), sierpień 2012; aparat: Yashica, obiektyw Yashinon 1:3.5, f=80, z ręki, czas 1/125, sek., f5.6, ISO 100 (ADOX CHS 100), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna, [zm].
Komentarze 20
Fajne
Słup energetyczny.
No co Ty, to słup trakcyjny!
Słup energetyczny.
No co Ty, to słup trakcyjny!
Ale najlepszy jest znak informujący, aby po torowisku nie jeżdzić samochodami i motocyklami
Ale najlepszy jest znak informujący
Ano nie śmiej się, obok mojej działki śmigają po torach na motocyklach crosowych aż miło.
Zwracam uwagę, że - ze względu na ostry kąt nachylenia - na tym (i nie tylko) odcinku - wagonik o elektrycznym napędzie poruszał się dzięki kołu zębatemu. Pomiędzy szynami widać zębatkę... Na wysokości zwrotnicy zębatka się kończyła - w obrębie przystanku napęd był/jest "tradycyjny"
Interesujący patent.
Dawno tak urozmaiconego zdjęcia nie widziałem.. i linie, łuki, piękne zielenie, pociąg którego czuć ciężar, przestrzeń a do tego jeszcze ten genialny drugi plan.. w zachwyt popadłem bo przyznam ostatnie takie wrażenie to zgotował na mnie z rok temu album 'moja ziemia' Edwarda Hartwiga
Bardzo dziękuję - porównanie bardzo zobowiązujące
wycieczka Tramwajem Mont Blanc jest - jak podałem w opisie bardzo dużą atrakcją.
Bilety (ceny nie pamiętam) nabywa się w uroczej kasie:
W oczekiwaniu na kolejny kurs można obejrzeć jedną z pierwszych lokomotyw, które ciągnęły wagony w czasie przed elektryfikacją:
Linię obsługują trzy "zestawy" dwu-wagonowe - każdy ma inny kolor (na zdjęciach czarno-białych tego bezpośrednio nie widać_: czerwony, niebieski i zielony. Każdy "zestaw" nosi damskie imię:
Jeanne - kolor czerwony, Anne - zielony. Niebieskiego - nie pamiętam.
Po drodze - można oglądać najwyższą górę Europy (przepraszam za gorszą jakość - zdjęcie robione przez szybę, podczas jazdy)
wszystkie zdjęcia zrobione zostały aparatem Yashica Mat; z ręki, czas i przysłona ustawiane były "na oko", na negatywie ADOX CHS100 (przynajmniej większość), wywołane w Zakładzie Fotograficznym, a następnie "obrobione" przeze mnie