No to dopowiem, że być może nie jest to doskonale zdefiniowana kwintesencja "ponurowatości" - czyli taka, jaką tygrysy lubią najbardziej, ale bez wątpienia ponuro jest, co czuje się dwuocznie, że tak powiem.
Janek chce pryskać wodą z mydłem i pod światło?
A fuj! Gdzie analogowe bushido? Co na to pajączek? No i gdzie jest pod światło?
Komentarze 4
Autor czytał .....
No to dopowiem, że być może nie jest to doskonale zdefiniowana kwintesencja "ponurowatości" - czyli taka, jaką tygrysy lubią najbardziej, ale bez wątpienia ponuro jest, co czuje się dwuocznie, że tak powiem.
Janek chce pryskać wodą z mydłem i pod światło?
A fuj! Gdzie analogowe bushido? Co na to pajączek?
No i gdzie jest pod światło?
***
A to w tle to nie szubienica tylko jakaś wyciągarka czy coś tam
O ile, oczywiście, autor czytał Kubusia Puchatka.
***
PS: no - szubienica, to może już lekka przesada