pola smierci
powierzchnia Fortu Douaumont - - - to miejsce pamięta, warto, byśmy i my pamiętali....; sto lat później, sierpień 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/125 sek., f8.0, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 76
[ciach...]
Związek Sowiecki (zarówno w 39 jak i 45 roku) był takim samym okupantem jak Niemcy. [ciach...]
Właściwie to jedno zdanie wystarczy - by nie podejmować z Tobą dalszej dyskusji. Uznaj proszę poprzednią moją wypowiedź za niebyłą. Szkoda - głównie Twojego - czasu. Raczej się nie dogadamy... Przynajmniej w zakresie historii...
Jaskiniar, przecież nie zamierzam dyskutować ani Cię do niczego przekonywać. Wyraziłem tylko swój pogląd w tym temacie i to mi wystarcza.
Widzisz, ja jestem fizykiem, i generalnie przyzwyczajony jestem do tego że z faktami nie da się polemizować. W mojej dziedzinie przemilczenie czegoś, lub nadinterpretacja wystawia natychmiast na śmieszność.
W historii nie dość że faktami sie manipuluje, to jeszcze ich uznanie lub odrzucenie zależy tylko od dobrej woli rozmówcy. To do niczego nie prowadzi i ja o tym wiem
Zgadzam się - II WŚ wywołali Polacy. Żydów w obozach też oni mordowali.
Zadowolony?
Jasne - wszystkim naszym narodowym biedom - byli (i są nadal) winni 'ruscy' i 'żydzi'. My - Polacy - jesteśmy nieskazitelni...
No właśnie, czy jest na świecie jakiś naród który nie brał udziału nigdy w jakiejś wojnie i czy nie splamił sobie rąk krwią innego narodu? Może kiedyś zrozumiemy że jesteśmy przedstawicielami tego samego gatunku a tylko i wyłącznie garstka z nas od wieków sieje nienawiść z różnych powodów (politycznych ,religijnych, dla korzyści...)
[ciach...]
Jaskiniar, przecież nie zamierzam dyskutować ani Cię do niczego przekonywać. Wyraziłem tylko swój pogląd w tym temacie i to mi wystarcza.
Widzisz, ja jestem fizykiem, i generalnie przyzwyczajony jestem do tego że z faktami nie da się polemizować. W mojej dziedzinie przemilczenie czegoś, lub nadinterpretacja wystawia natychmiast na śmieszność.
W historii nie dość że faktami sie manipuluje, to jeszcze ich uznanie lub odrzucenie zależy tylko od dobrej woli rozmówcy. To do niczego nie prowadzi i ja o tym wiem
Z jednej strony - jako fizyk - twierdzisz, że z faktami się nie dyskutuje, i że w historii faktami się manipuluje, z drugiej zaś jako uzasadnienie swoich poglądów przedstawiasz nieudolnie zmanipulowane "fakty" i twierdzisz, że to Ci wystarcza...
W historii operuje się interpretacją opartą na zapisach. Te zapisy zawsze są subiektywne. Historia jest interpretacją.
Ja jestem przyrodnikiem. I nie tyle jestem przyzwyczajony do tego, że z faktami (wolę określenie: zdarzenie) się nie da polemizować - bo polemizować można wyłącznie z drugą osobą. Zaistnienie zdarzenia można zarejestrować (bądź nie). Niezarejestrowanie faktu/zdarzenia może wynikać z rozmaitych przyczyn. I to już jest interpretacja/polemika. Zjawisko/fakt/zdarzenie zachodzi. Reszta to interpretacja/polemika z interpretacją/próba wyjaśnienia/próba opisania. Bez względu na to czy mamy do czynienia z fizyką, przyrodą - czy historią. Tak jak w fizyce - tak i w historii - z faktami się nie polemizuje. Polemizuje się z ich interpretacją bądź/lub z ich wyjaśnieniem...
Stawianie znaku równoważności pomiędzy okupacją radziecką części ziem Polski w 1939 i z historią Polski po zakończeniu II Wojny Światowej - to jest właśnie klasyczne manipulowanie "faktami"
Dobrze już, dobrze.
Zgadzam się - II WŚ wywołali Polacy. Żydów w obozach też oni mordowali.
Zadowolony?
Gdzie wyczytałeś/w czyjej wypowiedzi - w tej rozmowie - tego typu sugestie?
[ciach...]
[CIACH]
Grzesiu, idź już spać, chory jesteś...
Grzegorz nie odpuści.
ojtam, ojtam
Grzegorz nie odpuści.
ojtam, ojtam
Po co przecież wiem, że przegrasz.
Grzegorz nie odpuści.
ojtam, ojtam
Po co przecież wiem, że przegrasz.
czyli nie chcesz się założyć wyłącznie dla mojego dobra
[ciach...]
[CIACH]
Grzesiu, idź już spać, chory jesteś...
no właśnie...
Tak, taka wersja mi odpowiada.
rozczuliłeś mnie... po raz pierwszy ktoś na AT chce mojego dobra
Gdybyś się dokładniej wczytał, większość się o Ciebie poważnie niepokoi.
Nie po raz pierwszy.
Gdybyś się dokładniej wczytał, większość się o Ciebie poważnie niepokoi.
jest ogromna różnica pomiędzy "chceniem dobrego dla kogoś" (w tym przypadku: nie zakładasz się ze mną, bo wiesz, że ten zakład wygrasz, czyli ja go przegram, a to nie będzie dla mnie dobre) - a niepokojem o czyjeś zdrowie, zwłaszcza umysłowe
Pokaż to swojemu poloniście, nie będzie zadowolony.