zawsze z oddali...
Tatry Bielskie widziane z Kościeliska, wrzesień 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:5.6, f=250 mm plus konwerter (2x), statyw, czas 1/30 sek., f5.6, ISO 100 (Ilford Delta), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 23
Cyfrówki dają ciemniejszY obraz, bo przepał świateł jest nie-do-odzyskania.
7D ma ten sam efekt, który łatwo zauważysz porównując wskazania światłomierzy.
Cyfrówki dają ciemniejszY obraz, bo przepał świateł jest nie-do-odzyskania.
7D ma ten sam efekt, który łatwo zauważysz porównując wskazania światłomierzy.
Nawet nie będę pisał o ile dół jest rozświetlony
Nawet nie będę pisał o ile dół jest rozświetlony
A nie mogłeś sobie tego lasku na pierwszym planie doświetlić lampą błyskową?... ;-)
To ujęcie zdecydowanie bardziej zachęcające.
Musiałby mieć niezłą lampę pewnie liczba przewodnia ze 200 - patrz na ogniskową.
Kolego R3! Ja po prostu wierzę w naszego Jaskiniara!
No tak - wiara czyni cuda.
Ładny krajobraz.
ta sama konwencja, nikt się nie czepia...
Efekt zamierzony filtrem czerwonym dokonany.
LD jednak mocno niedoświetlony - czepiłbym się.
Dodam że ja się lasu Jaskiniara nie czepiałem, podłączyłem się ino w sposoby jego rozświetlenia całkiem towarzysko.
przepraszam za "główki"
Zielony lub żółto-zielony dla rozjaśnienia zieleni, czerwony ściemnia zieleń.
Kompromisem byłby filtr żółto-pomarańczowy, a najlepiej połówkowy zielono-czerwony - ruskie kiedyś takie robili.